DM BZWBK: Lepiej stać z boku

17-05-2007, 16:50

Początek notowań mógł utwierdzić w przekonaniu, że  dzisiejszą sesje nie będzie można zapisać na konto żadnej ze stron. Zarówno byki mogły wykorzystać dobry nastrój pozostawiony przez giełdę amerykańską jak i  podaż mogła kontynuować rozpoczęty na początku tygodnia ruch korekcyjny.

Po kilku dniach spadku dzisiaj mogło się wydawać, że przyszedł czas na delikatne i spokojne odreagowanie. Bez większego zaangażowania popyt dźwignął indeks tuż pod ważny opór na WIG20 przy 3560 pkt. w tej strefie ujawniła się strona podażowa, jednak bez większej agresji. W okolicach południa handel prawie zamarł i nawet dawka danych z amerykańskiego rynku pracy nie zwiększyła zmienności.

Dopiero tuż przed piętnastą nerwowy ruch kontraktów sprowokował mocniejsze zejście, które było kontynuowane do zakończenia notowań. Największe spółki warszawskiego parkietu nie utrzymały się w większości na plusach, a słabość zarówno sektora bankowego jak surowcowego pozostawiła złe wrażenie. Na zakończenie WIG20 wyniósł 34xx pkt. notując -0,88% zniżkę. Na wykresie została wyrysowana czarna świeca z górnym cieniem. Jaka diagnoza? Rynek jest słaby i nie wykazuje chęci nawet do odbicia korekcyjnego nie mówiąc już o trwałym ruchu w górę.

Najbliższe sesje mogą wyglądać podobnie jak ta dzisiejsza, a dopóki jedna ze stron nie przejmie całkowicie inicjatywy i nie potwierdzi ruchu obrotami lepiej przyglądać się sytuacji z boku.

Marcin Stosio (Makler DM BZ WBK)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / DM BZWBK: Lepiej stać z boku