DM BZWBK: Na GPW falują nastroje

BZ WBK
opublikowano: 11-03-2005, 17:48

Dzisiejsza sesja na GPW była potwierdzeniem bardzo chwiejnej atmosfery, która panuje na parkiecie od kilku sesji. Po wczorajszym strachu wywołanym osłabieniem złotówki, dzisiaj rynek wystraszył się spadków w Budapeszcie.

Dzisiejsza sesja na GPW była potwierdzeniem bardzo chwiejnej atmosfery, która panuje na parkiecie od kilku sesji. Po wczorajszym strachu wywołanym osłabieniem złotówki, dzisiaj rynek wystraszył się spadków w Budapeszcie.

Efekt był dosyć paradoksalny, ponieważ spadający już 2.20% BUX odrobił większość strat, a WIG 20 zakończył sesję 1.52 procentowym spadkiem. Obroty raczej wskazują na bardziej emocjonalne podłoże dzisiejszego spadku niż faktyczną presję podażową, albowiem nie przekroczyły 600 mln zł. Warto zwrócić uwagę na raptowne zmiany nastroju na rynku terminowym, który po środowej euforii popartej bardzo dużym wolumenem obrotu, w trakcie dwóch kolejnych sesji stracił 60 pkt. także przy bardzo intensywnym handlu. Powyższy fakt wskazuje na wyraźną dezorientację rynku na tydzień przed wygaśnięciem aktualnej serii.

Wśród największych spółek głównymi sprawcami dzisiejszej przeceny WIG-u 20 były: Pekao S.A. (-3.85%) i PKN Orlen (-2.95%). Spadek pierwszej z wymienionych spółek nie był popartym dużym wolumenem obrotów i wydaje się, że ewentualna dalsza deprecjacja może być okazją do kupna, natomiast przecena PKN Orlen była wynikiem sporej podaży (wolumen 1.6 mln szt.). Wykres kursu sugeruje ukształtowanie formacji podwójnego szczytu, dlatego naprawdę nerwowo może zrobić się w okolicach 45zł, a więc podstawy tej formacji, ponieważ przełamanie tego poziomu powinno skutkować dalszą przeceną do poziomu 41.80zł. Pozytywnie odbieram zachowanie KGHM-u, który przy mocnej podaży zakończył sesję 0.96% spadkiem, handlując się jednak przez większą część sesji na plusie, a także Prokomu, który od kilku sesji sprawia zdecydowanie lepsze wrażenie i wydaje się, że przy sprzyjającym rynku powinien po raz kolejny testować poziom 147 zł. Segment największych spółek mimo spadku nadal pozostaje w miarę spokojnym miejscem do inwestowania, co pozostaje w coraz większej dysproporcji wobec reszty rynku, którego kondycja jest raczej bliższa bessie, niż hossie, w której nadal pozostają główne indeksy. Na szerokim rynku w zasadzie codziennie jesteśmy świadkami spektakularnych spadków, a do szerokiego grona przecenionych o 50, czy więcej procent spółek dołączają kolejne walory. Dzisiejsza sesja nie należała pod tym względem do wyjątków i byliśmy świadkami kolejnych dotkliwych spadków Lentexu, Rolimpexu, Relpolu, Pagedu, Redana, Strzelca, Dębicy i wielu innych spółek Z nielicznych pozytywów moją uwagę zwrócił dzisiaj Śrubex, którego kurs spadający niemal bez przerwy od debiutu wzrósł wreszcie o 2%, a wyraźny skok wolumenu może wskazywać na ukształtowanie się przynajmniej krótkoterminowego dołka.

Z punktu widzenia AT dzisiejszy spadek sugeruje kontynuację korekty rozpoczętej 28.02. Przy założeniu równości fal korekta w formie klasycznej a-b-c powinna sprowadzić indeks WIG 20 do poziomu 1987 pkt., ale byłbym ostrożny w obstawianiu najbardziej oczywistych wariantów, ponieważ w ostatnim czasie rynek kilka razy wykonywał dosyć niespodziewane z punktu widzenia technicznego wolty i brak przebicia dołka z 03.03 (2012pkt.) oraz kilka sesji wzrostowych włącznie z ustanowieniem nowego szczytu absolutnie nie byłoby zaskoczeniem. Najbliższe ważne poziomy techniczne to okolice 2090 pkt., które powstrzymały wzrost w mijającym tygodniu oraz poziom 2000 pkt., który powinien być pierwszym wsparciem po przełamaniu 2012 pkt. Jakkolwiek WIG 20 pozostaje głównym barometrem zainteresowania naszym rynkiem inwestorów zachodnich, to odnoszę wrażenie, że rodzimi inwestorzy, szczególnie indywidualni, interesują się tzw. ciężkimi spółkami raczej platonicznie, a ich uwaga jest skierowana bardziej na pozostałe segmenty rynku. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na dość newralgiczny moment, w którym znajduje się wykres WIRR-u. Naruszył on dzisiaj poziom 4500 pkt., a wyraźniejsze przełamanie tego poziomu może doprowadzić do spadku w okolice 4100 pkt. Jedyną nadzieją dla zwolenników mniejszych spółek jest spore wyprzedanie wskaźnikowe wyrażające się np. w najniższej od lipca 2002 wartości wskaźnika RSI (9). Dla amatorów większego ryzyka sytuacja wydaje się interesująca, ponieważ obrona wsparcia powinna skutkować mocnym odbiciem w segmencie najmniejszych spółek.

Sławomir Koźlarek

makler DM BZWBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BZ WBK

Polecane