DM IDM: Do końca tygodnia euro poniżej 4,0265

Kamil Rozszczypała
opublikowano: 26-08-2010, 11:11

Lipiec w amerykańskiej gospodarce charakteryzował się tym, że większość odczytów danych makroekonomicznych była niższa od prognoz. Wydawało się, że prognostycy zajmujący się szeregami czasowymi wyciągną wnioski i prognozy na sierpień będą zrewidowane mocno w dół. Nic bardziej mylnego. Miesiąc się kończy i prawdopodobnie jego podsumowanie będzie brzmiało: kolejny miesiąc danych gorszych od prognoz. Pytanie tylko, czy termin "prognoza" jest tożsamy z oczekiwaniami rynku?

W środę mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem, które dawało jednoznaczną odpowiedź na to pytanie: prognozy i oczekiwania to dwie różne sprawy. Tuż po odczycie danych o sprzedaży nowych domów w USA o godzinie 16., większość indeksów giełdowych spadła (dobry pretekst do złapania części zleceń stop loss), a następnie szybko poszybowała w górę (tak naprawdę wszyscy oczekiwali, że odczyt będzie niższy od prognoz i nie było żadnego powodu do wyprzedaży). Podobne ruchy widać było na głównych parach walutowych. Najniższa wartość kursu USD/CHF z ostatniego półrocza to wartość 1.0247 zanotowana właśnie wczoraj o godzinie 16. (pózniej kurs powrócił oczywiście do poziomów sprzed odczytu). Również EUR/USD oraz USD/JPY spadły na wieść o niższej od prognoz sprzedaży nowych domów, by poźniej podążyć w kierunku północnym.

EUR/USD
Poziom 1.2600 okazał się jak na razie nie do pokonania. Niepokoje o kondycję światowej gospodarki  spowodowane słabymi danymi z USA i z Chin oraz obniżeniem ratingu Irlandii nie pozwoliły mimo wszystko zejść poniżej tego poziomu, wyznaczonego przez zniesienie 50% Fibonacciego wzrostów z czerwca i z lipca. Trend pozostaje jednak w dalszym ciągu spadkowy i kolejny test tego poziomu jest jak najbardziej możliwy. Poziom 1.2730, który był wcześniej wsparciem, jest teraz najbliższym oporem. Kolejne opory są kształtowane co ok. 100 pipsów: 1.2831 i 1.2925.

EUR/PLN
Po tygodniu wzrostów na parze EUR/PLN, kurs zdaje się wracać do kursu południowego. Dobre prognozy wzrostu gospodarczego oraz wysoki popyt na polskie obligacje sprzyjają umocnieniu złotego. Dzisiaj nad ranem kurs spadł nawet do poziomu 3,98 i w tych okolicach będzie najbliższe wsparcie. Po jego ewentualnym przełamaniu kurs powinien osiągnąc poziom 3,96. Bardzo silne opór znajduje się natomiast na wysokości 4,0265. Do końca tygodnia złoty zapewne pozostanie poniżej tego poziomu.

GBP/USD
Również funt brytyjski wykazuje sporo chęci do ponownego umocnienia się. Po ustanowieniu miesięcznego minimum na poziomie 1,5370, kurs ma szansę powrócić jeszcze do trendu wzrostowego trwającego od połowy maja. Najpierw musi pokonać jednak opór na wysokości 1,5620, a decydującym  może okazać się poziom 1.5700. Wsparcie znajduje się w okolicach 1,5450, a następne na wysokości wtorkowego minimum 1,5370.

USD/JPY
Para USD/JPY od dzisiaj od rana nie jest już na pierwszym miejscu jeśli chodzi o procent pozycji długich zawieranych na poszczególnych parach walutowych. Procent ten spadł dla USD/JPY z ponad 80 na początku tego tygodnia do 73. Teoretycznie im więcej pozycji długich tym silniejsze powinny być wzrosty. W praktyce wskaźnik ten można jednak traktować jako pewnego rodzaju antywskaźnik. Dlatego też im mniej pozycji długich tym większa szansa na wzrosty... Jeśli dane z USA nie będą gorsze od oczekiwań (mogą być nieznacznie gorsze od prognoz), kurs powinien zawędrować powyżej 85.00

Kamil Rozszczypała
IDM DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Rozszczypała

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / DM IDM: Do końca tygodnia euro poniżej 4,0265