DM IDM: Ubiegły tydzień pod wpływem aprecjacji euro

Kamil Rozszczypała
19-07-2010, 11:41

Miniony tydzień przyniósł poprawę nastrojów na rynkach europejskich. Udane aukcje długu przeprowadziły Grecja, Portugalia, Włochy i Hiszpania.

Dwuletnie obligacje hiszpańskie osiągnęły najniższą rentowność od prawie dwóch miesięcy. Greckie bony skarbowe zostały sprzedane przy niższym oprocentowaniu od oprocentowania linii kredydowej udzielonej przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wszystkie te czynniki wskazują na wzrost wiary inwestorów w przeprowadzenie udanych reform fiskalnych w krajach strefy PIIGS i wyjście z kryzysu bez konieczności restrukturyzacji swoich długów.

Przyczyną silnego wzrostu kursu EUR/USD w zeszłym tygodniu nie był jednak wyłącznie wzrost zaufania do rynków europejskich. Dużą rolę odegrały informacje zza oceanu. Większość danych fundamentalnych, szczególnie dla sektora produkcyjnego, była gorsza od oczekiwań analityków. Obawy o stan gospodarki wyrazili także członkowie FOMC w komunikacie po środowym posiedzeniu. Dobre wyniki finansowe amerykańskich spółek za drugi kwartał zadziałały również w kierunku deprecjacji dolara.

Czy wobec tego tendencja na głównej parze walutowej utrzyma się w rozpoczynającym sie tygodniu?  Wydaje się, że szanse na to są duże. Kluczowe będą ponownie nastawienie inwestorów do najbardziej zadłuzonych krajów strefy euro oraz dane fundamentalne ze Stanów Zjednoczonych.

EUR/PLN

Piątek przyniósł osłabienie złotego w stosunku do głównych walut. Przyczyną były gorsze od oczekiwań dane dotyczące wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Większą zmienność obserwowaliśmy w piątek na parze EUR/PLN niż USD/PLN, co jest znamienne w przypadku ważnych danych z Polski. Dzisiejsza, prawie czterogroszowa luka popytowa na EUR/PLN wynikła z nieudanych negocjacji rządu węgierskiego w sprawie przedłużenia linii kredytowej. Obecnie jednak kurs powraca do poziomów z piątkowego zamknięcia.

EUR/USD

Kurs EUR/USD odbił się w piątek od silnego oporu na poziomie 1,30. Spadki nie były jednak znaczące i kolejny test tego oporu powinniśmy zaobserwować już w dniu dzisiejszym. Przebicie byłoby silnym sygnałem do dalszych wzrostów w kierunku 1,3070. Tam znajduje się kolejny opór wynikający z zasięgu odwróconej formacji głowy z ramionami, kształtującej się od początku maja.
Odwrócenie krótkoterminowego trendu byłoby natomiast możliwe w przypadku złych informacji z krajów strefy PIIGS. Jak już się wielokrotnie przekonaliśmy, napływ takich informacji jest możliwy w każdym momencie.

GBP/USD

urs funta brytyjskiego jedynie na moment wybił się dołem z trwającego od drugiego tygodnia czerwca kanału wzrostowego. Obecnie znowu porusza się w jego ograniczeniach, które w dniu dzisejszym wskazują na zakres wahań 1,5270 - 1,5600. Brak informacji fundamentalnych z Wielkiej Brytanii i jedna, praktycznie nieistotna publikacja w USA, przyczynią się do tego, że zmienność będzie prawdopodobnie dużo niższa, a testowanie któregoś ze wspomnianych poziomów nastąpi dopiero jutro.

USD/JPY

Słabość dolara w ostatnim czasie sprowadziła parę USD/JPY do poziomów najniższych od listopada 2009. Niskie wartości tej pary walutowej obserwujemy zazwyczaj w czasie kryzysu, gdy wszyscy inwestorzy uciekają do bezpiecznych aktywów japońskich. Tym razem dołek został ukształtowany w sytuacji gdy nastroje ulegaja poprawie, co wydaje się być ciekawym zjawiskiem. Coraz korzystniejsze stają się więc perspektywy dla strategii Carry Trade i w związku z tym należy brać pod uwagę możliwość odwrócenia trendu w najbliższym czasie.

Kamil Rozszczypała
Dom Maklerski IDM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Rozszczypała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / DM IDM: Ubiegły tydzień pod wpływem aprecjacji euro