DM IDMSA: Trend wzrostowy dolara nie traci impetu

Internetowy Dom Maklerski SA
16-10-2006, 10:33

Najpierw na silniejszego dolara wskazywały fundamenty, a konkretnie konieczność dostosowania oczekiwań rynku długu i krótkoterminowych stóp procentowych do lepszej sytuacji gospodarczej, wyższej inflacji i jastrzębiej retoryki przedstawicieli Fed. Teraz na silniejszego dolara wskazuje sytuacja techniczna.

Najpierw na silniejszego dolara wskazywały fundamenty, a konkretnie konieczność dostosowania oczekiwań rynku długu i krótkoterminowych stóp procentowych do lepszej sytuacji gospodarczej, wyższej inflacji i jastrzębiej retoryki przedstawicieli Fed. Teraz na silniejszego dolara wskazuje sytuacja techniczna.

Na długich wykresach dolar i jego crossy wyglądają bardzo wzrostowo. Rejon 1.2450 na EURUSD wygląda przy tym jak krótkoterminowy cel jednej z fal umocnienia. Ostatnie dane makro mimo, że nie były rewelacyjne wpłynęły na umocnienie dolara. Świadczy to o sporym, jeśli nie przesadnym optymizmie. Sytuacja techniczna uzasadnia trzymanie długich pozycji w USA. Dobry sentyment do USD wynika także ze stałego wzrostu cen akcji i tylko lekko zniżkujących cen obligacji. Wzrost ceny złota i zatrzymanie spadków ceny ropy nie zaszkodziło dolarowi, aczkolwiek można tutaj zadać pytanie, czy nie jest to jakiegoś rodzaju sygnał, że nadchodzi nieuchronna korekta? Sądzimy, że z dalszymi wzrostami rynek poczeka aż będą znane dane o inflacji we wrześniu (PPI we wtorek, CPI w środę). W okresie tych 2 dni przed publikacją tych danych może właśnie nastąpić korekta.

USD/PLN

Dziś ostatni dzień rozmów o koalicji. Na jutrzejszym posiedzeniu głosowany będzie wniosek o samorozwiązanie sejmu. Mimo, że oficjalnie nie wiadomo na jakim etapie są rozmowy to można uznać za pewnik dwie rzeczy. Pierwsza, to że zainteresowane koalicją partie zrobi wszystko żeby pozostać w Sejmie i przy władzy. Druga to, że do ostatniego momentu nie będzie wiadomo, czy koalicja powstanie czy nie – taka taktyka już nie raz została zastosowana i ma na celu wywołanie ustępstw na rzecz Pis ze strony Samoobrony. Nie ma sensu oczekiwać nagłego wybuchu nerwowości na rynku – wszyscy już dawno wiedzą o co chodzi w polskiej polityce i bynajmniej nie ma to żadnego związku z realizowaniem potrzebnych reform. Obecny rząd tak małą wagę przywiązuje do spraw gospodarczych, że może być tylko lepiej. W związku z tym oraz oczekiwaną stabilizacją na EURPLN przewidujemy, że USDPLN będzie reagował głównie na ruchy EURUSD. Widzimy dziś rano umocnienie dolara, jednak w naszej opinii rynek poczeka z testowaniem 1.2450 do momentu aż będą znane dane na temat inflacji we wrześniu. Wzrosty USDPLN będą zatem ograniczone. 3.11/12 to w naszej opinii strefa oporu na dzisiejszy dzień.

EUR/PLN

Rynek nie przywiązuje uwagi do spraw politycznych czego dowodem był relatywny spokój w dniu ostatniego głosowania nad samorozwiązaniem sejmu. Znacznie większe znaczenie miały piątkowe dane na temat inflacji. Efektem niższego wskazania było umocnienie rynku długu i złotego. Przedstawiciele RPP nie byli jednoznaczni w ocenie zagrożenia inflacji, lecz dominował raczej gołębi stosunek do tej kwestii. Wrześniowe dane na temat wzrostu płac są w naszej opinii najważniejszą sprawą na dziś. Oczekiwania są wysokie (5.6%), jednak wszystko wskazuje, na to, że płace w Polsce rosną. Dane te zatem nie koniecznie negatywnie wpłyną na obligacje i złotego jeśli wzrost płac będzie faktycznie tak duży – rynek powinien taki wynik już wyceniać. W związku z powyższym oczekujemy dzisiaj stabilnego rynku, testu 3.8750 i konsolidacji poniżej 3.89. 3.8750 jest w naszej opinii kluczowym wsparciem, którego przełamanie oznacza, że droga na 3.84 jest otwarta.

EUR/USD

Kolejna porcja świetnych danych z USA wywołały spadek cen obligacji i umocnienie dolara. Niepokój wśród inwestorów wzbudził spadek sprzedaży detalicznej we wrześniu o 0,4% przy oczekiwanym wzroście o 0,2% (wyłączając sprzedaż aut miesięczny spadek wyniósł aż 0,5%). Jednak jedyną przyczyna tak słabego odczytu była gwałtownie spadająca sprzedaż benzyny. Po wyłączeniu tego ostatniego komponentu sprzedaż wzrosła we wrześniu o 0,4 proc, co w połączeniu ze znacznym wzrostem indeksu sentymentu konsumentów Uniwersytetu Michigan ) polepszyło sentyment do amerykańskiej waluty (główny indeks wyniósł w październiku 92,3 pkt. wobec oczekiwanego poziomu 86 i 85,4 pkt. miesiąc wcześniej. Notowania eurodolara znów przetestowały wsparcie na 1,2480 i dopiero realizacja zysków związana z końcem tygodnia przełożyła się na powrót powyżej 1,25. Dzisiaj rynek koncentrować się będzie na wystąpieniach członków Fed (w tym Bena Bernanke) szukając sygnałów pozwalających ocenić prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych za oceanem. Z ostatnich wypowiedzi można było wywnioskować, że FOMC jest zadowolone z obecnej polityki monetarnej, jednak część członków obawia się przyspieszenia wzrostu cen wymuszającego jeszcze jedną podwyżkę kosztu pieniądza. Argumentów może pozbawić ich spadające tempo inflacji bazowej (PPI worek 14:30; CPI środa 14:30). Podczas dzisiejszej sesji spodziewamy się niewielkiej zmienności. Trend spadkowy może przyspieszyć dopiero po przebiciu 1,2480.

(IDMSA)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / DM IDMSA: Trend wzrostowy dolara nie traci impetu