DM PBK: analiza techniczna źle wróży futures

DM PBK
opublikowano: 29-01-2002, 18:56

Byki próbowały dziś bronić się przed głębszą przeceną, co na rynku terminowym przyniosło lekki wzrost kursu kontraktów, ale nie jest to już ten sam odważny i zdecydowany popyt, który obserwowaliśmy jeszcze tydzień temu.

Byki próbowały dziś bronić się przed głębszą przeceną, co na rynku terminowym przyniosło lekki wzrost kursu kontraktów, ale nie jest to już ten sam odważny i zdecydowany popyt, który obserwowaliśmy jeszcze tydzień temu. Negatywne sygnały jakie pojawiły się w ostatnich dniach, a zwłaszcza po poniedziałkowym spadku nie zostały anulowane i nadal niosą groźbę głębszej korekty w najbliższym czasie. Dzisiejszej zwyżki nie potwierdziły obroty, które spadły o prawie połowę, a baza która w przypadku marcowej serii na zamknięciu spadła do około –30 punktów świadczy, że inwestorzy niezbyt wierzą w możliwość wyraźniejszej poprawy w najbliższym czasie.

Analiza techniczna nie daje powodów do większego optymizmu. Kurs kontraktów powrócił bowiem poniżej przebitej w ubiegłym tygodniu głównej linii bessy na wykresie kontynuacyjnym, chociaż fakt, że utrzymanie tego poziomu będzie dość trudne sygnalizowała już końcówka ubiegłego tygodnia, kiedy to byki nie mogły sobie poradzić z oporem w okolicach ok. 1460 pkt. W tej sytuacji naruszenie wspomnianej linii trendu uznać należy za nieskuteczne i w dalszym ciągu zachowuje ona ważność jako bariera podażowa, a aktualnie znajduje się na wysokości ok. 1427 pkt. Kolejnym niezbyt dobrym sygnałem jest formacja wieży powstała na wykresie świecowym, która w połączeniu z przebiciem linii prawie miesięcznych wzrostów niesie ryzyko wyraźniejszego spadku w najbliższym czasie.

Na wykresie serii marcowej jak na razie obronione zostało wsparcie na poziomie 1393 pkt. wyznaczone przez przełamane szczyty z połowy listopada ub.r. jednak biorąc pod uwagę powyższy obraz rynku kolejne próby testu są wkrótce dość prawdopodobne i niewykluczone, że zakończą się powodzeniem. Przebicie tego ograniczenia potwierdziłoby scenariusz zakładający głębszą korektę, która może sięgnąć przynajmniej strefy ok. 1295-1320 pkt., gdzie znajdują się kolejne z potencjalnych obszarów wsparcia w postaci poziomu 50% zniesienia trwającej od połowy grudnia zwyżki i luki hossy z 4 stycznia.

Do większego optymizmu nie skłania również układ wielu dziennych wskaźników technicznych. Najszybsze oscylatory, jak chociażby Stochastic i CCI już wygenerowały zdecydowane sygnały sprzedaży, których znaczenie zwiększają powstałe jednocześnie dywergencje. MACD i ROC szybko zbliżają się w okolice swych poziomów sygnału i ich test wydaje się kwestią najbliższych dni. Przełamanie, z którym należy się poważnie liczyć byłoby kolejną oznaką słabnięcia rynku i zapowiadającą kontynuację spadków.

Podsumowując obecną sytuację na rynku terminowym można więc powiedzieć, że ostatnie dni pogorszyły przyniosły pogorszenie technicznego obrazu i jakkolwiek byki próbują jeszcze bronić się przed głębszą przeceną, to jednak większość z obecnych przesłanek sugeruje możliwość kontynuacji spadków w najbliższych dniach. Niewykluczone, że na obecnym etapie mamy do czynienia z początkiem kolejnej większej korekty całego ponad trzymiesięcznego wzrostu, która wkrótce może sięgnąć przynajmniej okolic ok. 1300-1320 pkt.

Jacek Buczyński, DM PBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DM PBK

Polecane