DM PBK: na parkiecie w Warszawie wiało nudą

Marek Druś
27-12-2001, 16:58

Pierwsza poświąteczna sesja na warszawskim parkiecie nie należała do ciekawych i potwierdziła, że większej aktywności inwestorów można spodziewać się dopiero po świąteczno-noworocznej przerwie. Po środowej zwyżce za oceanem pojawiły się wprawdzie szanse, że byki będą starały się bronić obecnych poziomów rynku, ale trudno raczej oczekiwać by obecnie dało to impuls dla wyraźniejszej poprawy koniunktury.

Otwarcie przyniosło lekkie wzrosty większości wskaźników, a na tym tle wyróżnił się jedynie TechWIG, który zyskał prawie 1.8%. Po drugiej stronie znalazł się natomiast NIF, który spadł w podobnym stosunku. W pierwszej godzinie handlu na rynku panowała spora zmienność nastrojów. Początek notowań upłynął pod znakiem przewagi strony podażowej, która szybko sprowadziła rynek poniżej poziomów zamknięcia z poniedziałku, ale po kilkunastu minutach inicjatywę przejęły byki inicjując dynamiczny ruch wzrostowy. Początkowe straty zostały odrobione, ale ożywienie kupujących nie trwało długo i po godzinie 11 koniunktura zaczęła się ponownie pogarszać. Nieskuteczną zachętą dla kupujących okazała się także dość dobra koniunktura jaka utrzymywała się na głównych giełdach Europy. Po południu sytuacja ustabilizowała się i już praktycznie do końca sesji rynek poruszał się w trendzie bocznym oscylując wokół poziomów zamknięcia z poniedziałku. Na zamknięciu nastąpił gwałtowny zryw byków, dzięki któremu wszystkie wskaźniki koniunktury zakończyły dzień na plusach. Trudno jednak poszukiwać po całym dniu marazmu jednoznacznego uzasadnienia dla tak dynamicznego odbicia i wydaje się, że kolejne dni zweryfikują faktyczne podłoże tego powiewu optymizmu.

Niewiele ciekawego można by powiedzieć o przebiegu dzisiejszych notowań, gdyby nie jaśniejsze ich punkty, jakimi były Netia i Elektrim. Głównie na tych papierach skupiało się bowiem zainteresowanie aktywniejszego popytu, o czy świadczy i znaczny udział w dzisiejszych obrotach połączony ze wzrostami akcji, które szczególnie w przypadku Netii były dość dynamiczne.

Dzisiejsza sesja na warszawskim parkiecie nie była zbyt emocjonująca, a nawet gwałtowny wzrost na zamknięciu notowań nie zmienia raczej obrazu rynku, na którym nadal utrzymują się świąteczne nastroje. Jak można było oczekiwać w okresie świąteczno-noworocznym część inwestorów będzie chciała odpocząć od giełdowych zmagań i wstrzyma się z większym zaangażowaniem na rynku. Scenariusz taki podkreślają chociażby niewielkie obroty, jakie towarzyszyły dzisiejszym notowaniom. Mała aktywność grających powoduje z kolei, że żadna ze stron rynku nie jest obecnie w stanie uzyskać na tyle wyraźnej przewagi by wyznaczyć kierunek większego ruchu i niewykluczone, że taki obraz rynku utrzyma się na najbliższych sesjach i dopiero pierwsze dni Nowego Roku przyniosą większe ożywienie, a tym samym i wiarygodniejsze sygnały co do rzeczywistej siły naszego rynku. Ciekawszy może okazać się jedynie piątek, kiedy to w USA opublikowanych zostanie kilka ważnych wskaźników, jak chociażby poziom zamówień na dobra trwałe, czy wskaźnik optymizmu konsumentów. Mogących wpłynąć na zachowanie tamtejszych rynków w kolejnych dniach i należy liczyć się z tym, że także nasz parkiet może żywiej zareagować na te informacje.

Jacek Buczyński, DM PBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM PBK: na parkiecie w Warszawie wiało nudą