DM PBK: popyt na GPW był zbyt mały aby odrobić straty

07-02-2002, 17:36

Po kolejnych spadkach na giełdach amerykańskich otwarcie dzisiejszej sesji nie napawało optymizmem i wypadło wyraźnie poniżej poziomów ze środy. Wraz z upływem czasu nastroje zaczęły się wprawdzie stopniowo poprawiać i notowania upłynęły pod znakiem lekkiej tendencji wzrostowej, jednak przewaga popytu nie wystarczyła by odrobić wszystkie straty.

Na otwarciu na wartości straciły wszystkie wskaźniki koniunktury, a najgorzej tym razem wypadły WIG20, TechWIG oraz WIG. Przez pierwsze pół godziny handlu na parkiecie nadal dominowali sprzedający, ale po dotarciu indeksu WIG20 do ważnego poziomu wsparcia na wysokości ok. 1350 pkt. rynek znalazł punkt równowagi i koniunktura zaczęła się stopniowo poprawiać. Rynek systematycznie piął się do góry mimo kilku wyraźniejszych ruchów korekcyjnych i taka sytuacja utrzymywała się prawie do godziny 15. Postawa popytu nie była jednak zdecydowana, a większy zapał kupujących skutecznie chłodziły spadki kilku dużych spółek, a zwłaszcza PKN i Elektrimu. Na godzinę przed zakończeniem handlu niedźwiedzie ponownie dały wyraźniej znać o sobie i skutecznie powstrzymały słabnący popyt, dla którego niewielką zachętą okazała się poprawa koniunktury na giełdach europejskich po lepszych niż oczekiwano danych o tygodniowej liczbie wniosków o zasiłki w USA. W rezultacie doszło do kolejnego większego odwrócenia trendu, które trwało już do końca sesji i większość wskaźników kończyła dzień na sporym minusie. Przecenie oparł się jedynie NIF, który praktycznie nie uległ zmianie, zaś w najmniejszym stopniu osłabienie dotknęło TechWIG, który zniżkował o 0.1%.

Po kilku dynamicznych ruchach spadkowych obecnie na warszawskim parkiecie mamy do czynienia z konsolidacją i wyczekiwaniem na nowe impulsy. Dzisiejsze notowania przyniosły co prawda głębszą niż można było oczekiwać zniżkę i nie wdając się w szczegóły można by odczytywać to jako zapowiedź kontynuacji dynamicznej przeceny, ale na taki obraz rynku zapracował głównie PKN Orlen tracąc na zamknięciu blisko 7 proc. Z punktu widzenia indeksu WIG20 istotne jest jednak, że cały czas jako skuteczne pozostaje wsparcie na wysokości ok. 1353 pkt., co stwarza szansę na realizację w krótkim terminie scenariusza zakładającego wzrostowe odreagowanie. Pierwszym sygnałem mogącym wskazywać na taki rozwój wydarzeń były dane makroekonomiczne w USA dotyczące tygodniowej liczby wniosków o zasiłki, które okazały się lepsze od oczekiwanych. Na bazie tej informacji wzmocniły się giełdy europejskie i oczekiwano wzrostowego odbicia za oceanem, a taki rozwój koniunktury na rynku amerykańskim pozwoliłby na poprawę sytuacji w Warszawie. Większego wrażenia na inwestorach nie zrobiły natomiast decyzje banków centralnych Anglii i Eurolandu o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Warto jednak odnotować, że zdaniem EBC obecny poziom stóp jest odpowiedni dla zapewnienia stabilizacji cen w średnim okresie, a najnowsze dane pokazują stopniowe zwiększenie się w ostatnim czasie ekonomicznej aktywności. Jeśli zaś chodzi o ocenę rodzimej gospodarki, to stabilny, mimo słabego wzrostu i pojawienia się kolejnych problemów w gospodarce, pozostał rating dla Polski opublikowany w kwartalnym raporcie agencji Moody’s.

Mirosław Stępień

DM PBK S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM PBK: popyt na GPW był zbyt mały aby odrobić straty