DM PBK: rynki światowe dobijają GPW

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 20-09-2001, 17:17

Warszawski parkiet nie wytrzymał presji pogarszającej się koniunktury na rynkach światowych, a zwłaszcza kolejnych dynamicznych spadków na giełdach za oceanem. Szanse na odreagowanie ostatniej przeceny jakie zarysowały się w ostatnich dniach znacznie się tym samym oddaliły, a nad rynkiem zawisła groźba dalszego pogorszenia koniunktury.

Na otwarciu notowań na wartości straciły wszystkie wskaźniki koniunktury, jednak spadki nie przekroczyły 1%. Po krótkim niezdecydowaniu na początku sesji koniunktura zaczęła się jednak systematycznie pogarszać, a przewaga strony podażowej utrzymywała się do końca dnia. Byki nie były w stanie przeciwstawić się aktywniej wyraźnemu naporowi niedźwiedzi. Nastroje pogarszały dodatkowo zniżki, jakie dominowały na większości giełd europejskich oraz notowania kontraktów na indeksy amerykańskie nie będące dobrym prognostykiem jeśli chodzi o przebieg dzisiejszej sesji za oceanem. Rynek pogłębił w rezultacie początkowe spadki i obecna sytuacja niesie poważne ryzyko dalszego pogorszenia atmosfery w najbliższym czasie, tym bardziej że na giełdach światowych również nie widać jak na razie zbytnich oznak stabilizacji. Na zamknięciu notowań większość wskaźników wyraźnie zniżkowała. MIDWIG zdołał odrobić część strat i w porównaniu z poprzednią sesją nie uległ zmianie. Dość dobrze w ostatnim czasie prezentuje się natomiast na tle rynku indeks NIF, który po okresie korekty próbuje powrócić do dwumiesięcznego trendu wzrostowego. Dziś był on jedynym, który w stosunku do środy zdołał się umocnić i zyskał 1%.

Dzisiejszą sesję na warszawskim parkiecie zdeterminowały notowania na głównych rynkach światowych. Zarówno środowe nerwowe poczynania inwestorów na parkietach amerykańskich, jak i czwartkowe spadki w Azji i dosyć znaczna przecena w Europie okazały się wystarczającym sygnałem do realizacji jednodniowych zysków. Neutralnie natomiast - jak na razie - rynek przyjmuje propozycje kandydata na ministra finansów w przyszłym rządzie M. Belki w sprawie uzdrowienia finansów publicznych. Z punktu widzenia uczestników warszawskiego parkietu są tu jednak zarówno aspekty bardzo pozytywne, jak i niepokojące. Z jednej bowiem strony zmierzają do stabilizacji sytuacji budżetowej, a zatem stworzenia warunków dla obniżki stóp procentowych i pobudzenia gospodarki, ale z drugiej, pojawia się sprawa opodatkowania zysków kapitałowych już od 2002 roku co byłoby sygnałem bardzo negatywnym. Brak wyraźniejszej reakcji rynku na ten czynnik może natomiast oznaczać, że inwestorzy albo nie wierzą w realizację tej propozycji albo też poziom frustracji jest już i tak wystarczająco duży. Propozycja M. Belki ma zresztą szerszy kontekst i dotyczy także podatku od zysków z obligacji i lokat, co z jednej strony może oznaczać pozostanie status quo we wzajemnych relacjach pomiędzy tymi instrumentami, ale niewątpliwie wpłynęłaby na ogólne zmniejszenie skłonności do oszczędzania.

Biorąc pod uwagę zatem wciąż nerwowe zachowanie rynków światowych po ataku terrorystycznym na USA, jak i oczekiwanie na wykrystalizowanie się sytuacji po wyborach w kraju trudno spodziewać się zwiększenia zaangażowania w akcje, co nie wyklucza oczywiście krótkoterminowych prób odreagowania.

Mirosław Stępień, DM PBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM PBK: rynki światowe dobijają GPW