DM PBK: sytuacja na GPW nadal jest niejasna

DM PBK
08-01-2002, 17:17

Dzisiejsze otwarcie sesji (08.01) wypadło poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Wpływ na to miało m.in. wczorajsze zakończenie notowań za oceanem (in minus). Ponadto chyba spora liczba rodzimych graczy oczekiwała korekty ostatnich dynamicznych wzrostów. Jednakże niedźwiedzie nastroje nie utrzymywały się zbyt długo.

Dzisiejsze otwarcie sesji (08.01) wypadło poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Wpływ na to miało m.in. wczorajsze zakończenie notowań za oceanem (in minus). Ponadto chyba spora liczba rodzimych graczy oczekiwała korekty ostatnich dynamicznych wzrostów. Jednakże niedźwiedzie nastroje nie utrzymywały się zbyt długo. Po kilkunastu minutach indeks WIG20 zaczął wyraźnie zwyżkować, aż w okolice poziomu ok. 1360pkt. (czyli blisko maksymalnego wczorajszego pułapu). Potem bykom zabrakło sił. Tym bardziej, że również rynki europejskie, jak i futures na indeksy amerykańskie oscylowały przeważnie w okolicach zera. Na warszawskim parkiecie zapanowała stabilizacja, choć można było odnieść wrażenie, że z akcentem ku spadkom. W miarę zbliżania się otwarcia sesji w USA rynki zachodnie przechodziły na południową stronę. Podobnie zareagował WIG20 oraz rynek terminowy. Wyraźny optymizm towarzyszył natomiast notowaniom walorów MCI oraz EFL. Spośród tzw. dużych firm dość dobrze zachowywał się Elektrim – mimo niepewności co do wyników posiedzenia sądu w sprawie dalszych losów tej spółki. Pierwsze kwadranse za oceanem przebiegały dość spokojnie, co pozwoliło naszemu rynkowi na odrobienie części strat. Ostatecznie WIG20 zakończył się na poziomie 1343.7pkt. Jeszcze niżej zamknęły się kontrakty terminowe FW20H2 – 1330pkt.

W tej chwili gracze mogą zastanawiać się, czy dzisiejsze spadki są korektą (lub jej początkiem) ostatnich wzrostów, czy też zwiastunem końca tych wzrostów? Wzrosty te, zaś prawdopodobnie, przez większość i tak traktowane były/są jako „efekt stycznia”, a nie budowane na fundamentalnych przesłankach (sytuacja makro Polski na razie się przecież nie poprawiła). Moment końca aprecjacji może więc nadejść nagle. Nie wyklucza to jednak w najbliższym czasie kolejnych zwyżek (np. w okolice 1400pkt. dla WIG20). Aby jednak tak mogło się stać potrzebne byłoby, prócz optymizmu polskich graczy, także utrzymanie wzrostów na rynku amerykańskim oraz giełdach zachodnich.

Paweł Dagiel, DM PBK SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DM PBK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / DM PBK: sytuacja na GPW nadal jest niejasna