DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIG 20

18-02-2002, 11:25

Ostatni tydzień na warszawskim parkiecie trudno zaliczyć do ciekawych. Upłynął on pod znakiem nieznacznych zmian i nie przyniósł większych rozstrzygnięć jeśli chodzi o rozwój krótkoterminowej sytuacji rynku. Indeks WIG20 utknął bowiem w obrębie niewielkiej stabilizacji pomiędzy ważnymi poziomami wsparcia i oporu i dopiero przełamanie któregoś z nich może przynieść sygnały wskazujące na kierunek wyraźniejszego ruchu. Obecnie każdej ze stron rynku można przypisać argumenty przemawiające na jej korzyść, ale żadna z nich nie potrafi zdecydowanie ich potwierdzić i tym samym uzyskać większej przewagi.

Z jednej strony mamy do czynienia ze skuteczną jak na razie obroną ważnego wsparcia znajdującego się w strefie ok. 1353-1359 pkt., które wyznaczają pokonany szczyt z połowy listopada ub.r. oraz 38.2% zniesienia wzrostów trwających od połowy grudnia 2000r. Uwzględniając dodatkowo fakt, że coraz bliżej tego obszaru, bo aktualnie na wysokości ok. 1340 pkt., znajduje się również niezwykle istotna linia czteromiesięcznego trendu wzrostowego otrzymujemy więc w tym rejonie najsilniejszą obecnie zaporę dla głębszej przeceny, która zwiększa prawdopodobieństwo powstrzymania dalszych spadków w najbliższym czasie. Jednocześnie taka sytuacja stwarza okazję dla wzrostowego odbicia, ale potwierdzeniem takiego wariantu będzie dopiero sforsowanie najbliższych oporów. Pierwszym z nich będzie luka bessy z 5 lutego w przedziale ok. 1386-1398 pkt., w okolicach której trwa obecnie walka. Równie ważna będzie w tym zakresie linia łącząca szczyty z 28 stycznia i 1 lutego br., położona aktualnie na wysokości ok. 1430 pkt., która jak można zauważyć jest zarazem górną granicą niewielkiego kanału spadkowego. Pokonanie tych ograniczeń powinno wkrótce dać sygnał dla wzrostów w okolice maksimów średnioterminowej tendencji na wysokości ok. 1486 pkt. Biorąc jednak pod uwagę, że nieco wyżej bo w obrębie ok. 1520-1560 pkt. rozciąga się najsilniejsza obecnie bariera podażowa wyznaczona przez szczyt z II połowy kwietnia ub.r. oraz poziom 38.2% zniesienia głównego trendu spadkowego z marca 2000r., trudno raczej liczyć by w perspektywie najbliższych tygodni na rynek powróciły większe zwyżki.

Jak na razie byków nie stać jednak nawet na ten pierwszy krok zwiastujący poprawę sytuacji, a trwające od tygodnia próby pokonania wspomnianego okna kończą się niepowodzeniem. Nie jest to więc powód do optymizmu świadcząc o sporej słabości rynku na obecnym etapie, która nawet w przypadku przebicia oporu nie daje wkrótce dużych szans na powrót do trendu wzrostowego. Niezbyt korzystny obraz rynku daje również analiza dziennych wskaźników technicznych. Najszybsze oscylatory, jak chociażby Stochastic i CCI wygenerowały wprawdzie na początku okresu sygnały kupna, ale jak widać okazały się one niezbyt skuteczne, a w tym pierwszym przypadku na zamknięciu już doszło do anulowania tych wskazań. Coraz większe słabnięcie rynku potwierdza również MACD, który znajduje się w zdecydowanym trendzie spadkowym i zbliża się w okolice poziomu równowagi. W najbliższym czasie może więc dojść do testu tej linii, a w przypadku przebicia byłby to poważny sygnał ostrzegawczy, że pogorszenie koniunktury może okazać się trwalsze.

Podsumowując powyższy obraz rynku można więc powiedzieć, że mamy do czynienia z sytuacją patową. Bliskość istotnego obszaru wsparcia nie pozostawia wprawdzie zbyt wiele miejsca dla dalszej przeceny, ale z drugiej strony byki ograniczają się jak na razie jedynie do jego obrony i nie są w stanie zainicjować większego odbicia. Ich zapał skutecznie gaśnie już w obrębie najbliższego z oporów, czyli luki bessy z początku lutego br. Biorąc pod uwagę znaczenie powyższych barier wydaje się, że silniejsze powinno okazać się wsparcie, ale z drugiej strony ewentualne przełamanie tak silnego ograniczenia mogłoby sugerować głębszą przecenę. Wiarygodniejsze oznaki poprawy krótkoterminowej koniunktury może więc przynieść dopiero pokonanie poziomu ok. 1430 pkt., ale obserwując zachowanie rynku w ostatnich dniach można mieć wątpliwości czy byki będą w stanie dokonać tego w najbliższym czasie. Ponadto przy obecnym potencjale popytu trudno raczej spodziewać się, by w wkrótce WIG20 zdołał powrócić do wzrostów i pokonać strefę ok. 1520-1560 pkt.

Jacek Buczyński

DM PBK S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIG 20