DM WBK: inwestorzy wciąż czekają na impuls

02-08-2001, 18:02

W lipcu w USA znów obniżył się poziom aktywności gospodarczej, lecz „większość analityków optymistycznie spogląda na kolejne słabe dane o stanie największej gospodarki świata”1(?). W środę Merrill Lynch podniósł swą ocenę firm zajmujących się produkcją mikroprocesorów, zwyżkował Nasdaq Composite, a największy europejski dostawca usług internetowych T-Online ogłosił, iż w drugim kwartale br. udało mu się znacznie zmniejszyć stratę operacyjną. Z jeszcze większą ulgą rynek przyjął wyjaśnienia, iż wzrost deficytu na polskim rachunku obrotów bieżących wywołany wypłatami dywidend dla zagranicy to rzecz zwyczajna i dla tygrysa Europy Środkowowschodniej zupełnie niegroźna. Pesymiści nadal uparcie utrzymują, że butelka jest (co najmniej) do połowy pusta. Optymiści są przeciwnego zdania. Wierzą, że gorzej być nie może, a zatem – idzie na lepsze. Jakby na potwierdzenie tej ostatniej supozycji w czwartek na warszawskiej giełdzie przez większą część dnia WIG20 zyskiwał ponad 1,5%. Zgodnie ze światową tendencją kupowano przede wszystkim spółki z sektora innowacyjnych technologii. Nawet Netię, choć zaledwie przed paroma dniami głośno mówiło się o jej rychłej upadłości. Ale praktykujących optymistów było bardzo niewielu, a obroty – mizerne. Większość czeka, bo chce mieć pewność. Tracą czas. Aby mieć pewność wystarczy odwołać się do ludowej mądrości („Jaki pierwszy, drugi, trzeci tak i cały sierpień zleci”), albo rzucić sfałszowaną monetą. Taką z orłem (lub reszką) z obu stron.

Andrzej Kupracz

Makler DM WBK S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM WBK: inwestorzy wciąż czekają na impuls