DM WBK: ryzykowny okres na warszawskiej giełdzie

23-07-2001, 17:56

Poniedziałek przyniósł rozczarowanie dla inwestorów którzy liczyli na silne odreagowanie. Fatalna sesja piątkowa podczas której WIG20 stracił 4,4 % wcale nie spowodowała że inwestorzy rzucili się na przecenione akcje. Głęboki spadek wywołał uczucie strachu. Poziomy cen, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się absurdalne są często przekraczane. Seria takich niemiłych niespodzianek musiała w końcu doprowadzić do kapitulacji popytu. Rynek staje się coraz bardziej zgodny w poglądach na przyszłość. Presja na redukowanie akcji w portfelu bardzo wzrasta, zwłaszcza po takich sesjach jak piątkowa. Jest to coprawda oznaką końca bessy ale myślę że nie warto na tej podstawie podejmować decyzji o zakupie. Jesteśmy najprawdopodobniej w końcowej fazie spadków ale za to w najbardziej ryzykownej. Ryzykownej z uwagi na trudno przewidywalny zasięg i czas trwania spadków. Najpewniejszym sposobem na uniknięcie strat jest zatem nieangażowanie się w akcje. Taką taktykę przyjęła spora część uczestników rynku. Po głębokiej przecenie spadły gwałtownie obroty ujawniając niezdecydowanie inwestorów. Nominalnie obroty na rynku akcji coprawda wzrosły do poziomu prawie 225 mln ale obraz rynku zafałszowały transakcje na akcjach spółki Kęty. W końcówce sesji miały na tym papierze interesujące transakcje, łącznie na ponad 10 % akcji spółki o wartości prawie 100 mln złotych. Zapowiada się więc na zmiany akcjonariatu jednak rozbicie transakcji na mniejsze pakiety nie gwarantuje że poznamy strony transakcji, przynajmniej stronę kupującą. Sam przebieg sesji również odzwierciedlił fatalny stan rynku. Po słabym otwarciu ( -0,2 %) WIG20 ustanowił minimum na poziomie 1131,2 pkt. W dalszej części sesji nastąpił marsz indeksu do góry, który w końcowej fazie sesji został praktycznie w całości zniesiony i to pomimo dobrej koniunktury na rynkach zachodnich. Do najsłabszych walorów z WIG20 należały akcje Softbanku, które straciły niemal 6 %. Zdecydowanie najlepiej zachował się Optimus, który z kolei wzrósł o 6 % a wytłumaczyć to można zaskakująco dobrymi wynikami kwartalnymi. Nie należy jednak tego wiązać z nagłym wzrostem rentowności spółki i stąd zadziwiający wzrost tego papieru.

Paweł Czupryński

Makler DM WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM WBK: ryzykowny okres na warszawskiej giełdzie