DM WBK: wszystkiemu winna Nokia

Przemek Barankiewicz
12-06-2001, 16:56

Im bliżej poziomu 1300 pkt. na WIG20, tym coraz większe szanse na odreagowanie. W związku z tym dzisiaj po raz kolejny odżyły nadzieje na jakieś odbicie. Z drugiej strony niezbyt pozytywne zamknięcie za oceanem przemawiało raczej za kontynuacją spadków i testowaniem dna na 1297 pkt. Dzisiaj rano również trudno było o pozytywne informacje, gdyż jednymi z pierwszych były dane na temat znacznego wzrostu inflacji w największych gospodarkach Unii Europejskiej: Niemczech i Francji.

Na przekór giełdom światowym u nas jednak od prawie samego początku nastąpiły wzrosty. Początkowo bardzo nieśmiało i na niewielkim obrocie, później z coraz większym przekonaniem. Rosła zdecydowana większość spółek, zwłaszcza tych największych, spośród których najbardziej cieszyło powstrzymanie spadków na TP S.A.

Niestety, tuż po godz. 14-tej nastąpiła gwałtowna zmiana nastrojów. Mianowicie Nokia poinformowała, że w II kwartale jej przychody rok do roku wzrosną mniej niż 10 proc., co momentalnie schłodziło rynki europejskie oraz notowania kontraktów na Nasdaq. Na rezultaty przeceny za granicą nie trzeba było w Warszawie długo czekać. Szybko wyszły na jaw kruche podstawy dzisiejszego odbicia i nastąpił powrót w okolice poziomów z dzisiejszego otwarcia i wczorajszego zamknięcia. Potwierdza to tym samym, że konkretniejsze odbicie w tym tygodniu jest mało prawdopodobne z racji czwartkowej przerwy w notowaniach. Wielu będzie wolało pozostać z gotówką, za czym przemawiają dzisiejsze ostrzeżenie Nokii (bardzo możliwe są kolejne) oraz dane o inflacji w USA publikowane pod koniec tygodnia.

Robert Uzarewicz, DM WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / DM WBK: wszystkiemu winna Nokia