Do Polski napłynęło tylko 6,06 mld USD inwestycji

Małgorzata Birnbaum
16-04-2003, 00:00

W 2002 r. do Polski napłynęło 6,06 mln USD (23,9 mln zł) inwestycji zagranicznych. Rok temu — 7,1 mld USD. Na szczęście jest też dobra wiadomość. Bardzo wzrosła wartość inwestycji typu greenfield.

Inwestorzy zagraniczni wyłożyli w Polsce 6,064 mld USD, czyli o 1,08 mld USD mniej niż w 2001 r. — podała Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych.

— Przyczynił się do tego spadek tempa rozwoju gospodarki światowej, mniejsza przewaga Polski nad innymi krajami z regionu, rosnąca konkurencja w Europie Środkowej i Wschodniej w pozyskiwaniu inwestorów oraz pogarszający się klimat inwestycyjny. Z naszego raportu wynika, że 70 proc. przedsiębiorców uważa warunki działalności w Polsce za trudne — tłumaczy Antoni Styrczula, prezes PAIZ.

Inwestycji było mniej na całym świecie — ich wartość spadła o 27 proc. — do 534 mld USD (2,1 bln zł), a w Europie Środkowej i Wschodniej po raz pierwszy od 1996 r. zmniejszyła się i wyniosła 27 mld USD (106,7 mld zł) — wynika z szacunkowych danych UNCTAD. Z drugiej strony, w Czechach napływ inwestycji był rekordowy i wyniósł 8 mld USD (31,6 mld zł).

Są także dobre wiadomości. Znacząco zwiększyła się w Polsce liczba inwestycji greenfield, które stanowiły 37 proc. wszystkich transakcji. PAIZ deklaruje, że obecnie prowadzone projekty mogą zaowocować rozpoczęciem 84 inwestycji wartości ponad 2,25 mld USD (8,9 mld zł), które stworzyłyby 18 tys. nowych miejsc pracy.

Zdaniem prezesa PAIZ, stabilny rozwój Polski mógłby zagwarantować napływ 10 mld USD (39,5 mld zł) rocznie. Mniej wymagający jest resort gospodarki i pracy.

— W najbliższych latach 7-8 mld USD inwestycji rocznie to jeden z warunków zrównoważonego rozwoju Polski. W tym celu konieczna jest korekta postawy rządu w odniesieniu do inwestorów zagranicznych. Przygotowujemy strategię przyciągania inwestorów na lata 2003-2005. Zajmie się tym agencja stworzona na bazie PAI i PAIZ, która powinna powstać do końca tego roku. Zdajemy sobie też sprawę, że konieczne jest obniżenie obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców, umożliwienie szerszej grupie korzystania z ryczałtów i uproszczenie systemu podatkowego — uważa Andrzej Szejna, wiceminister resortu, a od dwóch tygodni rzecznik inwestorów zagranicznych.

Projekt ustawy o nowej agencji utkwił pod koniec ubiegłego roku w podkomisji sejmowej, a obecnie ministerstwo dokonuje autopoprawek.

Okiem eksperta

Ruszyć głową

Koniec wojny w Iraku i wejście Polski do UE powinny zachęcić inwestorów do uruchomienia czasowo „zamrożonych” projektów. Mamy jednak wiele do zrobienia, aby poprawić wizerunek Polski. Wyobraźmy sobie, że nasz kraj słynie ze świetnych dróg, uprzejmości i skuteczności administracji, prostego i przejrzystego systemu podatkowego, który pozwala inwestorom i pracownikom zatrzymać jak największą część tego, co zarobią. Brzmi jak mrzonka? Jeśli tak, to chyba czas zastanowić się, czemu tak nam się wydaje?

Peter Driscoll prezes PricewaterhouseCoopers w Polsce

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Do Polski napłynęło tylko 6,06 mld USD inwestycji