Do rekordu WIG brakuje wzrostu tylko o 0,54 proc.

(Artur Szymański)
opublikowano: 22-06-2005, 17:19

W środę indeksy ruszyły mocno w górę po dwóch dniach odpoczynku. Poniedziałek i wtorek inwestorzy poświęcili na złapanie oddechu. Opłacało się poczekać. Na trzeciej sesji tygodnia kupujący z nową siłą zabrali się do kupna akcji. WIG20 zyskując 1,54 proc. wypadł świetnie na tle indeksów zachodnioeuropejskich, które poszły w górę o jedynie 0,5 proc.

W środę indeksy ruszyły mocno w górę po dwóch dniach odpoczynku. Poniedziałek i wtorek inwestorzy poświęcili na złapanie oddechu. Opłacało się poczekać. Na trzeciej sesji tygodnia kupujący z nową siłą zabrali się do kupna akcji. WIG20 zyskując 1,54 proc. wypadł świetnie na tle indeksów zachodnioeuropejskich, które poszły w górę o jedynie 0,5 proc.

Kupujący nie pozostawili cienia wątpliwości w czyich rękach leży inicjatywa. Trend wzrostowy rozwija się w sposób podręcznikowy pokonując kolejne opory. Uporanie się z poziomami 1930 i 2000 pkt powinno doprowadzić w nieodległej już perspektywie do testu szczytów z końca lutego. Indeksowi blue chipów brakuje wzrostu o 2,5 proc. Znacznie bliżej, bo tylko 0,54 proc. od rekordu wszech czasów znajduje się indeks WIG.

W środę świetną koniunkturę na giełdzie wywołało duże umocnienie się złotego do euro i dolara. Z początku polska waluta oscylowała wokół poziomów poprzedniego dnia, ale niemal równo z dzwonkiem na otwarcie sesji giełdowej złoty zaczął dynamicznie piąć się w górę. Pomogło to podjąć niezdecydowanym inwestorom decyzje o kupnie akcji na rynku kasowym GPW. Umocnienie naszej waluty zostało odebrane jako przejaw zainteresowania naszym rynkiem ze strony zagranicznych inwestorów.

Cieszy wyraźny wzrost obrotów towarzyszących zwyżce cen akcji. Na walorach spółek z WIG20 handel podsumowano na 730 mln zł, czyli aż 75 proc. więcej niż poprzedniego dnia. Jest to zasługą przede wszystkim dwóch spółek – Telekomunikacji Polskiej i Pekao SA. Nie ma co biadolić, że we wzroście nie wzięło szerokie spektrum spółek. Taka jest już uroda naszego rynku, że wóz pod górę ciągną dwa lub trzy najsilniejsze konie pociągowe. Historia daje całe mnóstwo dowodów, że tak już po prostu jest. I nieprędko będzie inaczej.

Telekomunikacja Polska w ostatnich kilkunastu dniach znajdowała się raczej na uboczu. Dziś jednak wyskoczyła z cienia, to za pomocą jej akcji inwestorzy najmocniej pompowali wartości indeksów. Akcje podrożały o 3,7 proc. przy 133 mln zł obrotów. Jeszcze wyższym zainteresowaniem może się pochwalić Pekao SA. Handel wyniósł 160 mln zł, kurs wzrósł o 1,4 proc. Nie został w tyle BPH z 1,7-proc. zwyżką i 90 mln zł obrotu.

Tradycyjnie gdy akcje gigantów zostały oblane światłem jupiterów, mniejsze komponenty WIG20 schowały się w ich cieniu. Nie było zainteresowania walorami Mondi czy Cersanitu. Najmocniej na rynku podrożały akcje Elzabu (+22,4 proc.), po decyzji WZA o podwyższeniu tegorocznej dywidendy z 1,43 do 2,65 zł na akcję. Mimo wybitnie sprzyjającej koniunktury potaniały prawa do akcji debiutującej Ambry. PDA producenta i dystrybutora win weszły do notowań z 0-proc. stopą zwrotu, po czym kurs zjechał o 2,1 proc. poniżej ceny emisyjnej. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Do rekordu WIG brakuje wzrostu tylko o 0,54 proc.