Do sądu wpłynął wniosek o upadłość Elektrimu

Administrator
opublikowano: 04-01-2002, 17:03

Law Debenture Trust Corporation, powiernik posiadaczy obligacji Elektrimu, złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości polskiej spółki – podał LDS. Wniosek poparli właściciele ponad 75 proc. obligacji zamiennych holdingu, którym kieruje Waldemar Siwak. GPW zareagowała na tę informację mocną przeceną papierów Elektrimu, które zakończyły dzień 9 proc. pod kreską.

Law Debenture Trust Corporation, powiernik posiadaczy obligacji Elektrimu, złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości polskiej spółki – podał LDS. Wniosek poparli właściciele ponad 75 proc. obligacji zamiennych holdingu, którym kieruje Waldemar Siwak. GPW zareagowała na tę informację mocną przeceną papierów Elektrimu, które zakończyły dzień 9 proc. pod kreską.

Komentując złożenie wniosku, wierzyciele Elektrimu uznali proponowane przez spółkę postępowanie układowe za „całkowicie nie do przyjęcia”. Układ przewidywałby redukcję 479 mln EUR zadłużenia oraz spłatę reszty w trzech ratach do 2004r. Aby postępowanie układowe się powiodło, wymagany jest glos wierzycieli mających łącznie co najmniej 2/3 ogólnej sumy wierzytelności.

Obligatariusze negatywnie ocenili także politykę finansową Elektrimu, polegającą m.in. na spłaceniu niektórych wierzycieli przed 17 grudnia 2001r., gdy obligacje zamienne stały się należne.

- Utraciwszy wiarę w możliwości zrefinansowania zadłużenia spółki przez obecny zarząd, obligatariusze będą dążyć do ogłoszenia upadłości Elektrimu – stwierdzają obligatariusze w komunikacie.

Na ostatnich sesjach klimat inwestycyjny wokół Elektrimu poprawił się. Wynikało to z zaintersowania holdingiem ze strony BRE Banku, właściciela ponad 5 proc. akcji Elektrimu. Rynek spekulował, że bank powtórzy w przypadku warszawskiej spółki wariant przećwiczony na nowosądeckim Optimusie. Władze BRE nie zaprzeczały.

- Jeśli przekonamy innych akcjonariuszy do naszej wizji wyjścia holdingu z kryzysu, to jego wycena będzie adekwatna do wartości posiadanych aktywów – mówił Wojciech Kostrzewa, prezes BRE.

Szanse w inwestycji w akcje spółki widzieli także analitycy. CDM Pekao w raporcie z 2 stycznia wycenił papier Elektrimu na 12,4-24,1 zł, zależnie od stopnia redukcji zadłużenia. Po piątkowej informacji Magdalena Łapsa, analityk biura, nadal uważa, że istnieje szansa na uniknięcie upadłości - ale pod pewnymi warunkami.

- Należy pamiętać, że propozycje Elektrimu o redukcji o 40 procent długu to sugestie wstępne i raczej nikt na nie by się nie zgodził. Być może więc Elektrim będzie zmuszony do rezygnacji z propozycji redukcji długu, a obligatariusze otrzymają jakieś zabezpieczenie swoich wierzytelności na przykład na akcjach w Elektrimie Telekomunikacja - powiedziała Magdalena Łapsa Reuterowi.

Tymczasem dzisiaj w akcjonariacie Elektrimu pojawił się nowy poważny akcjonariusz. Ryszard Opara, jeden z głównych akcjonariuszy Energomontażu Północ, poinformował o posiadaniu akcji uprawniających do 5,84 proc. głosów na WZA spółki.

Przedstawiciele Elektrimu nie chcą na razie komentować zaistniałej sytuacji.

- Elektrim nie ma faktycznego potwierdzenia o złożeniu wniosku. Jeżeli takowy wniosek został złożony, jak poinformowały agencje, to zgodnie z prawem układowym musi on być rozpatrzony łącznie z wnioskiem Elektrimu o wszczęcie postępowania układowego - powiedziała Reuterowi Ewa Bojar, rzecznik prasowy Elektrimu.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Administrator

Polecane