Do tygrysów z Azji najlepiej pasuje Play

Katarzyna Latek
opublikowano: 23-03-2010, 00:00

Koreańskie telekomy będą w Polsce mile widziane. Wniosą wiedzę, pieniądze i nowoczesne technologie.

Analitycy wątpią, czy inwestor branżowy mógłby wejść do Polkomtela

Koreańskie telekomy będą w Polsce mile widziane. Wniosą wiedzę, pieniądze i nowoczesne technologie.

Korea Telecom (KT) i SK Telecom są zainteresowane wejściem do Polski — napisaliśmy wczoraj w "PB". Pierwsza z firm nie ukrywa, że jest zainteresowana zakupem udziałów w operatorze telekomunikacyjnym lub stworzeniem joint venture. Druga rozważa rozpoczęcie działalności operatorskiej lub dostarczenie technologii jednemu z polskich operatorów.

Od Rosji po Wietnam

Koreańskie firmy są operatorami konwergentnymi — co oznacza, że działają we wszystkich segmentach telekomunikacji. Obie już są obecnie za granicą: KT w Rosji, Uzbekistanie i Mongolii, a SK Telecom w Chinach i w Wietnamie. Obie mają w strategii wejście na kolejne rynki zagraniczne. Kogo mogliby kupić u nas?

W naszym kraju do wzięcia są P4 (Play) oraz Polkomtel (Plus). Ich udziałowcy szukają nowych inwestorów, a działalność pasuje do profilu azjatyckich koncernów. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że bardziej prawdopodobne jest przejęcie P4.

— Nie komentujemy takich informacji — mówi Marcin Gruszka, rzecznik Playa.

— Jeśli koreańskie telekomy faktycznie będą chciały wejść do Polski, łatwiej będzie im to zrobić przez P4, które od początku było szykowane przez udziałowców na sprzedaż. Kwestią czasu jest, komu i kiedy sprzedadzą udziały. Z kolei akcjonariusze Polkomtela nie mówią jednym głosem i negocjacje z nimi mogą być trudne — mówi Tomasz Kulisiewicz, główny analityk firmy Audytel.

Dodaje, że P4 wydaje się łakomym kąskiem z wielu względów: działa na rynku komórkowym i mobilnego internetu, jest też odpowiednio dużą firmą, by zagraniczny operator mógł tu wystartować z biznesem.

— Nie ma sensu inwestować w schyłkową telefonię stacjonarną. Tacy wielcy operatorzy, jak SK Telecom czy Korea Telecom, nie będą też kupowali malutkich firm typu ISP — uważa Tomasz Kulisiewicz.

Jego zdaniem, koreańscy potentaci mogliby być zainteresowani m.in. inwestowaniem w Polsce w technologię LTE. Na ich korzyść przemawia też ścisła współpraca z koreańskimi dostawcami sprzętu (np. z Samsungiem i LG) niezbędnego do budowy takiej sieci.

Podobnego zdania jest Paweł Olszynka, analityk firmy konsultingowej PMR.

— Wejście takiego inwestora, jak Korea Telecom czy SK Telecom, do Polkomtela wydaje mi się mało prawdopodobne ze względu na Vodafone. Natomiast faktycznie w Polsce jest kilka firm, w które mogłyby zainwestować spółki telekomunikacyjne z Azji. Mam na myśli P4, Centernet czy Sferię — wylicza Paweł Olszynka.

Wielkie przyspieszenie

Dodaje, że ewentualne pojawienie się na polskim rynku dużego inwestora z tej branży to dobra informacja.

— Byłaby to szansa na większą konkurencję. Poza tym, Korea Południowa jest jednym z najbardziej rozwiniętych technologicznie rynków na świecie — mówi Paweł Olszynka.

Faktycznie. Wystarczy wspomnieć, że Korea ostatnio kolejny raz zwyciężyła w światowym rankingu prędkości internetu. Średnie łącze ma tam przepustowość 14,6 Mb/s. Dla porównania, światowa średnia to obecnie 1,7 Mb/s, a z danych Komisji Europejskiej wynika, że aż 83 proc. polskich internautów korzysta z łącza wolniejszego niż 2 Mb/s.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu