Dobra passa trwa

Materiał partnera: Orlen
29-05-2015, 00:00

49 proc. - tyle w tym roku wzrósł kurs PKN Orlen

Tania ropa, mimo że jej cena ostatnio wzrosła, umocnienie dolara i wysokie marże sprzyjają wzrostowi zainteresowania naftową spółką, której wartość w tym roku wzrosła dwukrotnie

W maju kurs akcji PKN ORLEN przekroczył 70 zł i sięgnął historycznego maksimum. Analitycy podkreślają dobre wyniki koncernu za pierwszy kwartał: zysk netto wyniósł 756 mln zł przy oczekiwaniach rynkowych nieprzekraczających 206 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 1,2 mld zł, a zysk operacyjny przed amortyzacją według LIFO, czyli kluczowy wynik dla branży rafineryjnej, sięgnął 1,9 mld zł. Marże rafineryjne też są znacznie wyższe niż w ubiegłym roku.

Nie tylko ropa

Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku, podkreśla, że wysokie marże w Europie utrzymują się już od miesięcy i powoli przestaje być to postrzegane jako zjawisko tymczasowe. Źródło poprawy rentowności widzi w spadku kosztów zużyć własnych, rosnącym popycie na benzynę w Stanach Zjednoczonych, ograniczeniu wydobycia w Rosji.

— W ostatnich tygodniach odnotowujemy także spadek zapasów paliw transportowych. Należy oczywiście liczyć się z tym, że wraz ze wzrostem cen ropy część powyższych czynników może tracić na sile, ale nie zakładamy, żeby był to proces gwałtowny. Podnosimy nasze prognozy średniej modelowej marży na ten rok z 4 USD do 5,5 USD — mówi specjalista. Wyceny akcji PKN Orlen też rosną, choć nie u wszystkich analityków. Analitycy Bank of America Merrill Lynch zalecają kupno spółki i prognozują, że kurs wzrośnie do 80 zł. ING wycenia akcje na 75,80 zł, a Societe Generale na 74 zł. Są również tacy, którzy mimo podkreślania dobrej sytuacji spółki nie widzą już potencjału jej wzrostu. Tych może przekonać dobra polityka informacyjna koncernu — korzystne warunki makroekonomiczne pomagają notowaniom spółki, ale nie przesądzają o dalszym nią zainteresowaniu. — W relacjach inwestorskich informacja o sprzyjającym otoczeniu na pewno nie wystarczy. Dla uczestników rynku kapitałowego ważne jest to, czy spółka potrafi je wykorzystać. Jeżeli jest dobry rynek dla oleju napędowego, to rodzi się pytanie, czy spółka ma odpowiednie moce przerobowe. Dobre samo się nie obroni — musi być odkryte, nazwane i pokazane — podkreśla Dariusz Grębosz, dyrektor Biura Relacji Inwestorskich w PKN Orlen.

Podstawą informacja

Koncern utrzymuje dobre relacje z akcjonariuszami zarówno instytucjonalnymi, jak i indywidualnymi, choć ci ostatni stanowią niewielki procent akcjonariatu.

— W relacjach inwestorskich nie rozróżniamy inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Jedni i drudzy mają takie same prawa — od tych najbardziej podstawowych, czyli do dywidendy i prawa głosu na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy, po prawo do informacji — podkreśla Dariusz Grębosz, ale przyznaje jednocześnie, że inwestorzy indywidualni są bardziej zainteresowani spółkami, które charakteryzują się dynamicznymi zmianami kursów, a nie zrównoważonym, stabilnym wzrostem. PKN Orlen wykorzystuje wszystkie kanały porozumiewania się z inwestorami i wszystkie traktuje jako równie ważne. Jak w wielu innych firmach ważnym kanałem komunikacji jest strona internetowa, ale w przypadku tych największych powinna być rozbudowana o wszystkie narzędzia niezbędne inwestorom.

— Muszą być na niej umieszczane wszystkie wskaźniki i narzędzia umożliwiające budowę wykresów, porównywanie i pobieranie edytowalnych danych, odtwarzanie archiwalnych nagrań konferencji — nie tylko w komputerze, ale również na smartfonie, który stał się już narzędziem używanym na co dzień — podkreśla Dariusz Grębosz. Kontaktów w internecie nie zastąpią jednak bezpośrednie spotkania z akcjonariuszami. W dniu publikacji wyników kwartalnych spółka organizuje telekonferencje i konferencje transmitowane w sieci, na bieżąco rozmawia z inwestorami i analitykami w Polsce i na świecie. Sięga też po nowinki. Media społecznościowe wykorzystuje jednak do komunikacji przede wszystkim PR, dla relacji inwestorskich mają mniejsze znaczenie.

— Dla akcjonariuszy większe znaczenie mają twarde liczby, które publikowane są przede wszystkim w formie raportów bieżących i okresowych. Informacja podawana na Twitterze może jedynie wzmocnić przekaz, ale nie powinna stanowić pierwszejlinii frontu w komunikacji z inwestorem — uważa Dariusz Grębosz.

IR po polsku i globalnie

PKN Orlen jest największą polską firmą i największą rafineryjną w Europie Środkowej — zainteresowani nią są zarówno inwestorzy polscy, jak i zagraniczni — podobnie jak analitycy, ale relacje z nimi w Polsce i poza granicami się nie różnią.

— Sposób kontaktu jest taki sam w Polsce jak na świecie. Analitycy bez względu na miejsce pracy mają wszechstronną wiedzę. Granice się też zacierają. W Londynie rozmawiamy z analitykami polskimi pracującymi w zachodnich instytucjach, w Polsce z cudzoziemcami pracującymi w Warszawie. Ich oczekiwania są podobne — mówi Dariusz Grębosz. Dyrektor Biura Relacji Inwestorskich w PKN Orlen przyznaje jednak, że aktywność inwestorów zagranicznych jest znacznie większa.

— Często to oni pierwsi wychodzą z inicjatywą spotkań. Odwiedzają nas też w Polsce. W ciągu tygodnia nie ma dnia, żeby ktoś się z nami nie skontaktował — dodaje dyrektor IR. Ważną rolę w relacjach inwestorskich odgrywa organizowany przez spółkę Dzień Inwestora i Analityka. Spotkania kadry menedżerskiej PKN Orlen często połączone są z wizytą w wybranym zakładzie czy zwiedzaniem jakiejś prowadzonej inwestycji. Można więc spółkę poznać bliżej i przekonać się, czy jej papiery są warte zainwestowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera: Orlen

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobra passa trwa