Dobra rada: Siedem zasad, bez których przestrzegania inwestycje nie będą miały większego sensu

PZ
opublikowano: 25-05-2007, 00:00

1

DOBIERZ SOBIE MAKLERA

Z wyborem biura maklerskiego, w którym chcesz otworzyć rachunek inwestycyjny, nie powinieneś mieć większych problemów. Nie kieruj się jednak… odległością od domu czy pracy. Najważniejsze sprawy (złożenie zlecenia) można załatwić przez telefon lub internet. Wybór biura maklerskiego należy raczej uzależnić od oferty biura i swoich preferencji. Pytaj znajomych.

2

DOKŁADNIE LICZ PIENIĄDZE

Ciągle jeszcze pokutuje przekonanie, że inwestowanie to zajęcie dla ludzi bogatych, którzy mają dużo czasu na śledzenie rynku. Inwestycje giełdowe nie muszą pochłaniać olbrzymich kwot. Na początek wystarczy kapitał, który pozwoli na zwrócenie kosztów prowadzenia rachunku. Jeżeli biuro maklerskie pobiera roczną prowizję 100 zł za prowadzenie rachunku, to na początkowy portfel inwestycyjny wystarczy… 1 tys. zł, zakładając, że zysk roczny wyniesie 10 proc.

3

NA POCZĄTEK KUPUJ SIŁĘ

Na warszawskiej giełdzie notowanych jest prawie trzysta spółek i wybrać z nich tę właściwą może być zadaniem ponad siły. Na początek dobrze jest wybierać spółki duże (których wartość rynkowa jest znaczna), najlepiej notowane na rynku podstawowym. W ten sposób zyskuje się gwarancję, że uda się zainwestować w akcje spółki powszechnie znanej na rynku, a dostęp do wszelkich informacji o niej nie sprawi trudności.

4

WYBIERZ PORTFEL Z WIELOMA PRZEGRÓDKAMI

Jedną z podstawowych zasad inwestora jest, by nie inwestować wszystkich środków w akcje jednej spółki. Należy budować portfel z walorów różnych spółek, reprezentujących różne branże. Bezpiecznym rozwiązaniem jest również zainwestowanie części posiadanych środków w obligacje czy zamrożenie ich na lokacie bankowej. Portfel zbudowany w 80 proc. z obligacji pozwala ze spokojną głową inwestować pozostałe 20 proc. w instrumenty o najwyższym ryzyku.

5

BĄDŹ CZUJNY I NAUCZ SIĘ CZYTAĆ

Inwestowanie na giełdzie wymaga poświęcenia. Stanowczo porzuć bierną postawę wobec rynku — kupić akcje i zapomnieć o nich na kilka lat. Tylko dzięki stałemu monitorowaniu wydarzeń giełdowych możliwe jest uzyskanie maksymalnych korzyści z inwestycji giełdowych. Pomaga to zarówno w doborze momentu kupna, jak i sprzedaży akcji. Czytaj rekomendacje, wydawane przez biura maklerskie w Polsce.

6

UWAŻAJ NA MODĘ

Giełda, podobnie jak inne sfery życia, jest bardzo podatna na modę. Moda na spółki z określonych sektorów przychodzi do nas najczęściej z zagranicy (jak kiedyś na wszystko, co w nazwie miało internet albo proste @). Cała sztuka polega na tym, aby takich chwil nie przegapiać i umieć w odpowiednim momencie podjąć ryzyko. Jeśli pora wybrana jest zbyt późno, może się zdarzyć, że kupi się akcje w chwili, kiedy wszyscy inni już sprzedają. No i mamy stratę.

7

POGÓDŹ SIĘ ZE STRATAMI

Kluczem do sukcesu jest samodyscyplina. Kupując akcje spółki X, inwestor powinien oczywiście zakładać, że na niej zarobi, a nie straci. Na wszelki wypadek powinien sobie jednak ustalić jakiś najniższy poziom cenowy, poniżej którego, bez względu na swoje przeczucia, sprzedaje akcje. Inwestując na giełdzie, trzeba umieć sobie powiedzieć: trudno. Dopiero z nabytym doświadczeniem inwestorzy uczą się wybierać najlepsze momenty do kupna i sprzedaży akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu