Dobre dane z USA pomogły złotemu

Mariusz Potaczała
opublikowano: 10-10-2011, 00:00

WALUTY

Piątkowa sesja rozpoczęła się informacją, iż agencja Moody’s obniżyła rating dla 9 banków portugalskich i 12 brytyjskich. Dało się zauważyć wzrost awersji do ryzyka. Pogorszenie nastrojów popchnęło kurs EUR/PLN w okolice 4,39. Następnie jednak złoty zaczął zyskiwać dzięki lepszym danym fundamentalnym z rynków bazowych. W samo południe poznaliśmy sierpniowe dane o zamówieniach przemysłowych w Niemczech. Okazały się one lepsze od przewidywań, gdyż spadek zamówień wyniósł „tylko” 1 procent, wobec prognoz na poziomie -1,9 proc. Kluczowe okazały się jednak dane z amerykańskiego rynku pracy. Liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła we wrześniu do 103 tys., wobec oczekiwanych 60 tys. Dodatkowo pozytywny efekt zwiększyła rewizja poprzedniego odczytu z poziomu 0 tys. do 57 tys. W wyniku tak dobrych danych z USA złoty zyskał w relacji do euro, zwyżkując do 4,35. Istotna w dłuższej perspektywie wydaje się też wypowiedź prezesa NBP, w której stwierdza on, iż bank nie broni jakiegoś wyznaczonego poziomu kursu i w przypadku odpływu kapitału z rynku polskiego postara się spowolnić tempo deprecjacji złotego. W minionym tygodniu rynki wyczekiwały na wynik wyborów parlamentarnych w Polsce, co przy braku danych makroekonomicznych sprzyjało względnej stabilizacji kursu złotego. Najlepszym powyborczym rozwiązaniem z punktu widzenia rynków finansowych wydaje się kontynuacja dotychczasowej koalicji, co biorąc pod uwagę sondaże, jest zdyskontowane.

Mariusz Potaczała

DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy