Dobre dane zignorowane

Konrad Białas, Alior Bank
opublikowano: 02-07-2013, 00:00

Komentarz walutowy

Niemal w każdym przypadku indeksy PMI (lub amerykański odpowiednik ISM) dla światowego przemysłu okazały się wyższe od odczytów z zeszłego miesiąca oraz lepsze od konsensu prognoz. Wskaźnik dla Polski na poziomie 49,3 znalazł się najwyżej od lipca 2012 r. i choć wciąż poniżej 50 (oddzielających ekspansję od kurczenia się sektora przemysłowego), to jednak zbliżanie się do tej granicy dobrze wróży ożywieniu w drugiej połowie roku. W strefie euro indeks jest najwyżej od 16 miesięcy (48,8), sugerując, że blok najgorsze może mieć już za sobą.

W Wielkiej Brytanii ekspansja nabiera tempa i jest obecnie najszybsza od ponad dwóch lat (52,5). W USA majowy spadek do 49 okazał się jednorazowym potknięciem i w czerwcu indeks wynikiem 50,9 wskazał na powrót sektora do wzrostu.

Tak optymistycznego zestawu danych nie było od dawna, a jednak po rynku walutowym praktycznie nie widać reakcji. Wszystko dlatego, że inwestorzy bardziej skupiają swoją uwagę na wydarzeniach z drugiej części tygodnia, które będą nieść zdecydowanie dalej idące implikacje dla walut. Złoty czeka na wynik kończącego się jutro posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, na której najprawdopodobniej dojdzie od obniżki stóp procentowych o 25 pkt baz.

W czwartek decyzje podejmują Bank Anglii oraz Europejski Bank Centralny, co paraliżuje inwestorów na funcie i euro. Dolar natomiast czeka na kluczowe dane z rynku pracy USA (piątek), które mogą ważyć na podejściu Fedu do ograniczania programu skupu aktywów. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że ten tydzień na rynku walutowym zaczyna się dopiero w środę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Alior Bank

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy