Dobre wyniki Tella nie pomagają kursowi

Kamil Koprowicz
26-08-2011, 00:00

Prezes spółki zapewnia nas, że będzie chciał wypłacić jak największą dywidendę z tegorocznych zysków.

Spółka chwali się zyskiem. Jej giełdowa wycena nie reaguje. Tymczasem rośnie szansa na kolejną wysoką dywidendę

Prezes spółki zapewnia nas, że będzie chciał wypłacić jak największą dywidendę z tegorocznych zysków.

Tell to jeden z największych w Polsce sprzedawców telefonów i usług telekomuni- kacyjnych. Jest najważniejszym dilerem sieci Orange. W czwartek spółka przedstawiła wyniki finansowe za pierwsze półrocze. Okazały się one bardzo dobre.

Zyski rosną

Akcjonariuszy ucieszył zapewne zysk netto. W pierwszym półroczu wyniósł on 4,7 mln zł. To aż o 216 proc. więcej niż rok temu. Przychody wzrosły o 9 proc. i wyniosły 144 mln zł. Znacząco poprawiły się więc wskaźniki rentowności. Zysk na akcję grupy kapitałowej Tella w pierwszych sześciu miesiącach roku wynosił 74 grosze (rok temu 23 grosze). Wartość księgowa na akcję to obecnie 8,72 zł i — co ciekawe — jest wyższa niż czwartkowa cena akcji Tella na warszawskiej giełdzie. Skąd tak dobre wyniki?

— Powiększyliśmy sieć sprzedaży. Staramy się też pilnować kosztów — mówi nam Rafał Stempniewicz, prezes Tella.

Południowy kurs

Z szybko rosnącymi zyskami nie idzie w parze giełdowy kurs spółki. Jeszcze rok temu akcje kosztowały 15 zł. Tylko w sierpniu, w związku z zawirowaniami na światowych rynkach finansowych, akcje Tella straciły jedną czwartą wartości. Wczoraj kosztowały już 8,63 zł. Kurs obrał wyraźny południowy kierunek i powoli zmierza w stronę dna z ostatniej bessy (5,65 zł).

— Niestety nie mamy bezpośredniego wpływu na spadki cen naszych akcji na giełdzie. Bieżąca działalność firmy ma niewiele wspólnego z mechanizmami rynkowymi, które obniżają kurs — komentuje Rafał Stempniewicz.

Sowite dywidendy

Tell może uchodzić za spółkę dywidendową, i to właśnie jest szansa na pocieszenie akcjonariuszy (wśród nich jest m.in. BBI Capital NFI czy fundusze: Quercus i Aviva). W pierwszym półroczu emitent wypłacił solidną dywidendę z ubiegłorocznych zysków. W dniu ustalenia prawa do wspomnianej premii tzw. stopa dywidendy wynosiła aż 6 proc. — to więcej niż przeciętna lokata bankowa. Podobnie, a może i lepiej, będzie w przyszłym roku, kiedy przyjdzie czas na podział tegorocznych zysków. Warunek jest jeden: Tell musi zachować dobrą formę w drugim półroczu.

— Nie potrafię w tej chwili podać konkretnej kwoty dywidendy na ten rok. Natomiast zapewniam, że chcielibyśmy wypłacić jak najwięcej — mówi Stempniewicz.

Uwaga na sezonowość

Czego można się spodziewać w drugiej połowie roku? W przypadku Tella i branży, w której działa, ważna jest sezonowość — najlepszy z reguły jest dopiero ostatni kwartał roku. W sprawozdaniach finansowych spółka zwraca jednak uwagę, że duży wpływ na wyniki ma sytuacja makroekonomiczna Polski. Tymczasem gołym okiem widać, że nad Wisłą idzie spowolnienie gospodarcze.

Na pierwszy rzut oka w bilansie spółki niepokoi też znaczna dysproporcja między zobowiązaniami długo- i krótkoterminowymi. W typowej sytuacji działa to niekorzystnie na płynność finansową spółki. Prezes jednak uspokaja.

— W zobowiązaniach krótkoterminowych mamy niewiele kredytów. Ich głównym elementem są płatności dla dostawców. Branża telefoniczna charakteryzuje się odpowiednią specyfiką. Zamawiane telefony są drogie, dlatego stany magazynowe i płatności do uregulowania stanowią znaczne kwoty. Poziom zobowiązań krótkoterminowych nie jest zagrożeniem dla płynności finansowej. Podobne wyniki mamy od lat — tłumaczy Stempniewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobre wyniki Tella nie pomagają kursowi