Dobre wyniki to przynęta

Zbigniew Kazimierczak
17-10-2003, 00:00

Lentex będzie miał wkrótce do wydania 60 mln zł. Przeznaczy je na przejęcia, inwestycje i sowitą dywidendę.

W kasie giełdowego Lentexu, zajmującego się produkcją wykładzin i włóknin technicznych, jest obecnie prawie 10 mln zł. Do końca roku kwota ta, na skutek sprzedaży zbędnych aktywów, wzrośnie pewnie do 20 mln zł.

— Dodatkowo bez żadnego ryzyka możemy pożyczyć 40 mln zł — mówi Tomasz Towpik, prezes spółki.

Lentex jest więc w stanie zebrać w gotówce około 60 mln zł. I pod taką kwotę przygotowuje program inwestycji i przejęć.

— Wydanie 60 mln zł tylko na przejęcia to oczywiście wariant radykalny. Ale takie właśnie działanie pozwoliłoby na skokowy rozwój Lentexu. Analizujemy też rozwiązanie pośrednie, polegające na wypłaceniu części pieniędzy w postaci dywidendy, a reszty na spokojniejszy rozwój — tłumaczy Jerzy Kusina, dyrektor finansowy Lentexu.

Szczegółowych proporcji podziału pieniędzy na razie nie ma, jednak z wypowiedzi zarządu firmy wynika, że do akcjonariuszy może trafić 15 mln zł, co dałoby 2,5 zł na akcję przy kursie rynkowym w okolicach 18 zł.

Przedstawiciele Lentexu nie ukrywają, że odczuwają dużą presję głównych akcjonariuszy, którzy chętnie wyszliby z inwestycji. Próba sprzedania spółki inwestorowi branżowemu spaliła na panewce. Nikt nie chciał kupić produkcji wykładzin i włókien technicznych jednocześnie.

— W przypadku NFI, które kontrolują około 44 proc. kapitału, jest to oczywiste, bo ten program niedługo się kończy. Ale Silesia mająca 18 proc. też raczej chciałaby szybko zamienić akcje na gotówkę — dodaje prezes.

Dlatego zarząd Lentexu rozpoczął rundę spotkań z kra- jowymi instytucjami finansowymi, głównie funduszami emerytalnymi i inwestycyjnymi, aby zachęcić ich do zakupu akcji. Argumentem ,,za” mają być coraz lepsze wyniki finansowe spółki. W tym roku ma ona zarobić 6 mln zł, a sugestie zarządu mówią o 11-12 mln zł w 2004 r.

— Myślę, że inwestorzy finansowi będą zainteresowani Lentexem. To jest oferta rzędu 50 mln zł, co nie stanowi problemu dla OFE. A spółka jest zyskowna. Ma niską rentowność, ale jest szansa na poprawę — twierdzi Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobre wyniki to przynęta