Dobro Rzeczypospolitej - najwyższym prawem*

Kazimierz Krupa
01-06-2004, 00:00

Pluj mu w oczy, a on twierdzi, że deszcz pada — wołał zdesperowany i zrozpaczony kierownik szkoły podstawowej (w której przyszło mi swego czasu pobierać nauki), charakteryzując najbardziej opornych swoich adwersarzy, z którymi nijak nie potrafił nawiązać kontaktu. A trzeba powiedzieć, że był to jedynej przyzwoitości człowiek (niedzisiejszy, przedwojenny — jak czasami mawia się o takich).

Piątkowe wydarzenia w Sejmie nie wpłyną na powstanie nowego rządu — twierdzi prof. premier Marek Belka, dowodząc tym samym, jakoby nic w piątkowe popołudnie w Sejmie się nie stało. Otóż, Panie Premierze, mimo iż rzecz nie dotyczyła Pana — na szczęście — to jednak się stało. Tak wiele, iż wydaje się — nawet stosując polityczną miarę wartości i wrażliwości — że wyklucza to powstanie jakiegokolwiek rządu. Belka poinformował, że już rozpoczął ponowne konsultacje w sprawie utworzenia nowego rządu. Podkreślił, że wciąż jest optymistą i wydaje mu się, że jest szansa znalezienia większości, która poprze jego rząd.

Z kim Pan już konsultował? Ze „złodziejami” (PO) — używając języka „politycznych” dyskusji — „barbarzyńcami” (Samoobrona) czy może „ojcobójcami” (SdPl). Przecież poza poparciem „zorganizowanej grupy przestępczej” (SLD) i „kupy przyczepionej do okrętu” (UP) nie może Pan liczyć na niczyje głosy. Nawet „fekalia z szamba” (FKP) odmówiły Panu swoich „szabel”. A nie liczy Pan przecież na „kaczorów” (PiS) czy „faszystów wszechpolskich” (LPR). Jaką większość dla swojego rządu chciałby Pan zbudować: „faszystów” z „ojcobójcami” czy „fekaliów” z „barbarzyńcami” i „złodziejami”? I czy naprawdę chce Pan być tak wyłonionym, przy silnym wsparciu „pornogrubasa” (prezydent Kwaśniewski), premierem?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobro Rzeczypospolitej - najwyższym prawem*