Dobry fachowiec, tylko szkoda, że bezpartyjny

Łukasz Świerżewski, Jarosław Królak
24-05-2004, 00:00

Uczciwy, zdolny, doświadczony — tak chwalą kandydaturę Romana Kluski eksperci. Ale co z tego...

Katarzyna Zajdel- -Kurowska ekonomistka Banku Handlowego

Przy wysuwaniu tego typu kandydatur przede wszystkim istotne jest, czy taka osoba posiada odpowiednie zaplecze polityczne i czy znajdzie ona odpowiednie poparcie wśród innych partii. Sama koncepcja, by na stanowisko premiera wysuwać kandydatów, którzy odnieśli sukces w biznesie i znają się na zarządzaniu, wydaje się słuszna. Jednak w obecnej sytuacji politycznej w Polsce te propozycje mają chyba małą szansę na realizację.

Robert Gwiazdowski Centrum im. Adama Smitha

Przedsiębiorca jako premier byłby dobry tylko wtedy, jeśli zdefiniujemy rolę premiera jako osoby, która przez najbliższe pół roku ma zajmować się tylko i wyłącznie porządkowaniem i administrowaniem. Bo jeśli uważamy, że premier ma rządzić, to wtedy niezbędne jest poparcie większości parlamentarnej. Bez niego przedsiębiorca nie będzie bowiem w stanie skutecznie kierować krajem. W obecnej sytuacji politycznej jest mało prawdopodobne, by znalazł się ktoś, kto otrzymałby wystarczające wsparcie.

Jeremi Mordasewicz Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych

Jestem przekonany, że Roman Kluska nie przyjąłby tej funkcji, a bez jego zgody nie można go mianować premierem. On stąpa mocno po ziemi. W działalności polityczno-administracyjnej trzeba mieć doświadczenie, a on go nie ma. To tak jakby prezesem Optimusa zrobić kogoś, kto nie działał w gospodarce. Premier to lider drużyny politycznej, a nie biznesowej. Czy premierem mógłby zostać biznesmen? Absolutnie nie. W Polsce nie ma klimatu dla takiego rozwiązania. Bezpośrednie przejście z biznesu do rządu jest nie tylko niemożliwe, ale zarazem niewłaściwe. Na stanowisko premiera mogą aspirować ci, którzy mają doświadczenie w polityce, chociażby na niższych szczeblach.

Bohdan Wyżnikiewicz IBnGR

Pojawienie się takiej koncepcji w obecnej sytuacji politycznej w kraju wydaje się delikatnie mówiąc egzotycznym pomysłem. Szanując osobę Romana Kluski nie możemy oczywiście pominąć ważnych cech, takich jak: uczciwość, przedsiębiorczość i upór. Jednak pozostaje kwestia poparcia politycznego. I w tym momencie powracamy do punktu wyjścia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski, Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobry fachowiec, tylko szkoda, że bezpartyjny