"Dobry wynik w ciężkich czasach"

DI
29-05-2009, 13:30

Polityka kredytowo-monetarna to w tej chwili, obok słabszej złotówki, drugi najważniejszy instrument podtrzymania koniunktury gospodarczej, pisze w komentarzu do danych o PKB prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club.

Poniżej publikujemy pełny tekst opinii BCC opublikowanej po publikacji przez GUS danych o PKB Polski w I kwartale"

"Dane GUS: dobry wynik w ciężkich czasach

Dzisiejszy komunikat GUS-u dotyczący stanu polskiej gospodarki w pierwszym kwartale br. potwierdza, że w relacjach rok do roku mamy kontynuację silnego spowolnienia dynamiki wzrostu PKB (do 0,8 proc. bez uwzględnienia czynników sezonowych i 0,4 proc. po ich uwzględnieniu) oraz niewielkiego, bo o 1 proc. spadku popytu wewnętrznego. Na spadek popytu wewnętrznego zasadniczy wpływ miało pomniejszanie przez przedsiębiorstwa zapasów środków obrotowych, czyli tzw. dezinwestycje w zapasy.

Takie działanie obronne jest typowe dla wstępnego etapu gorszej koniunktury, bo jest to łatwy i szybki sposób na polepszenie płynności finansowej firm. Na tym etapie mamy też znaczny, bo o około 10 proc. spadek eksportu i importu. To zapewne spadek eksportu jest zasadniczą przyczyną spadku wartości dodanej w przemyśle o 5,9 proc. w relacji rok do roku.

Aktywność gospodarczą podtrzymuje utrzymujący się optymizm gospodarstw domowych. Spożycie indywidualne było bowiem w pierwszym kwartale 2009 r. wyższe niż w tym samym okresie roku 2008 o 3,3 proc. Było także wyższe (z uwzględnieniem czynników sezonowych) niż w czwartym kwartale 2008 r. o 0,7 proc. Nakłady inwestycyjne w środki trwałe utrzymują się na razie na poziomie zbliżonym do tego sprzed roku. Powolne zmniejszanie dynamiki wzrostu konsumpcji, a nie poziomu konsumpcji, jest typową reakcją gospodarstw domowych w okresie umiarkowanej dekoniunktury. Ten proces dostosowania  konsumpcji będzie się zapewne nasilał w miarę wzrostu stopy bezrobocia oraz prawdopodobnego spadku dochodów realnych przedsiębiorców i pracowników.

W najbliższych 2-3 kwartałach należy oczekiwać umiarkowanego, ale już wyraźnego spadku nakładów inwestycyjnych w środki trwałe. Obok dalszego spadku dynamiki wzrostu konsumpcji, spadek poziomu inwestycji będzie najważniejszym czynnikiem określającym poziom popytu wewnętrznego na tym drugim etapie dostosowania się polskiej gospodarki do kryzysu światowego. Na wielkość spadku nakładów inwestycyjnych będzie miało duży wpływ to, o ile spadną zyski przedsiębiorstw oraz o ile pogorszy się dostępność firm do kredytów bankowych (w tym o ile wzrośnie ich koszt).

W obu tych kwestiach mamy nadal dużą niepewność. BCC wielokrotnie apelował do władz  NBP, KNF i do rządu o silniejsze i szybsze działania na rzecz podtrzymania dostępności kredytów. Polityka kredytowo-monetarna to w tej chwili, obok słabszej złotówki, drugi najważniejszy instrument podtrzymania koniunktury gospodarczej. Przedsiębiorcy liczą też na to, że działania oszczędnościowe rządu w oczekiwanej noweli budżetowej nie będą dotyczyć publicznych nakładów inwestycyjnych, szczególnie tych, od których zależy dopływ do Polski funduszy europejskich.


prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / "Dobry wynik w ciężkich czasach"