Dobrze wykorzystane wzornictwo daje zysk

Wojciech Staruchowicz
opublikowano: 23-03-2011, 00:00

Firmy potrzebują kompetencji zarządzania wzornictwem i umiejętności współpracy z projektantami produktów i usług.

Internet, społeczności Web 2.0 to szansa dla polskich przedsiębiorstw

Firmy potrzebują kompetencji zarządzania wzornictwem i umiejętności współpracy z projektantami produktów i usług.

Właśnie odebrała pani Award for Innovative Enterprises — prestiżową nagrodę Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO). Gratuluję.

Beata Bochińska, prezesem IWP: Dziękuję.

Nagrody wręczono w siedzibie GPW w trakcie międzynarodowej konferencji pod hasłem "Wzornictwo w innowacyjnej gospodarce". Wzornictwo, czyli co?

W powszechnym odbiorze często wiąże się je z wyglądem: kształtem, kolorem, estetyką. Ale na wzornictwo przemysłowe składa się, oprócz estetyki przedmiotu, także to, czy jest funkcjonalny, bezpieczny, z odpowiedniego materiału, odpowiada na wymagania i potrzeby rynku, ile kosztuje. Giełdowa spółka Bioton sprzedaje m.in. urządzenia medyczne i projektuje je tak, by były bezpieczne, wygodne i łatwe w użyciu, tanie, przystosowane dla różnych grup wiekowych. I bardzo ważne: dobrze wykorzystane wzornictwo przekłada się na zysk firmy. Można to zmierzyć. Da się przecież zbadać rozpoznawalność marki, ilość sprzedaży i to, na ile pomogło w tym wzornictwo.

Dlatego IWP uczy polskich przedsiębiorców i menedżerów zarządzania wzornictwem?

Tak. Bo zastosowanie wzornictwa to proces biznesowy i chcemy, by przedsiębiorcy to zrozumieli. Muszą najpierw określić swoją strategię wykorzystania wzornictwa, czyli ustalić, do czego jest im potrzebne: wprowadzenia na rynek nowego produktu, wzmocnienia marki, zastosowania nowych technologii lub lepszego wykorzystania już posiadanych? Drugi krok to ustalenie, jak mierzyć efekty, np. przewagę konkurencyjną można budować, redukując liczbę reklamacji, a to da się osiągnąć dzięki odpowiedniemu zaprojektowaniu przedmiotu. No i trzecia ważna sprawa — znajomość rynku, czyli dostęp do rzetelnych badań i trendów.

Jak to się ma do innowacyjności z hasła konferencji?

Jeśli firma nie chce stać w miejscu, musi rozwijać swoje produkty. Stawiać na innowacje, w tym wzornictwo, które jest nie tylko innowacją produktową. Uważa się, że na to trzeba dużo pieniędzy, ale firmy, które stawiają np. na innowacyjne e-usługi, nie muszą być duże i bogate.

Rozwój usług to szansa dla polskiej gospodarki?

Oczywiście. W dodatku nieduże firmy mogą tu zyskać dużą przewagę konkurencyjną, bo są elastyczniejsze od kolosów. Warunkiem jest dobry pomysł, znajomość potrzeb klienta i wykorzystanie wzornictwa usług.

Na czym w usługach polega rola projektanta?

Od produktu do towaru daleka droga — klient musi go zaakceptować i kupić. Najprostszy przykład: w e-usługach często rządzi informatyk. Tworzy stronę internetową, jej tzw. funkcjonalności, często szatę graficzną. A przecież zna się na sprawach technicznych, ale raczej nie ma pojęcia o potrzebach klienta. W najlepszym razie działa intuicyjnie. Stronę, na której np. bank oferuje swoje produkty, powinien tworzyć ktoś, kto nie tylko zna te produkty, ale też wie, jak sprawić, by klient chciał ze strony skorzystać i na nią wrócić. Projektowanie e-usługi powinno być zespołowe: informatyk proponuje sprawy techniczne, a specjalista od wzornictwa usług — jak tę technikę wykorzystać, by sprawić klientowi satysfakcję z użytkowania. Wówczas klient wróci.

Czy małe i średnie firmy stać na strategię zarządzania wzornictwem?

To mit, że doradztwo zarządzania wzornictwem jest drogie. W porównaniu z kosztami produkcji, promocji, sprzedaży to kropla w morzu, a w dodatku pozwala zaoszczędzić jeszcze przed sprzedażą produktu na rynku. Takie firmy na ogół mają zbyt mały potencjał, by zajmować się wymyśleniem, wyprodukowaniem i sprzedażą produktu samodzielnie. Brak doradztwa projektowego, czyli wiedzy, jak zastosować wzornictwo, sprawia, że rośnie ryzyko nieudanej sprzedaży. IWP radzi, by przede wszystkim wykształciły sobie fachowców od zarządzania wzornictwem. Potrzebują strategii, czyli wiedzy, po co im wzornictwo, kompetencji, czyli wiedzy, jak wzornictwem zarządzać (np. przygotować brief — zamówienie projektowe, wyznaczyć cele, ustalić sposób mierzenia efektów), no i wiedzy o rynku, czyli umiejętności posługiwania się badaniami i korzystania z rynkowych trendów.

Skąd pozyskać wiedzę o trendach?

Do niedawna w Polsce można było dotrzeć tylko do wiedzy o trendach międzynarodowych, ale nie polskich. Dlatego właśnie po dwóch latach pracy uruchomiliśmy profesjonalny serwis www.trendwizor.pl dla tych, którzy opracowują lub wprowadzają produkt na rynek, czyli dystrybutorów, szefów zakupów, marketingu, produktów, projektantów, mediów. Opracowaliśmy metodologię dostosowania trendów międzynarodowych do polskich realiów i odnajdowania specyficznych, własnych. Są tam dane liczbowe, analizy rynkowe, wskazanie korzyści biznesowych. Robimy to jako jedyni. Pokazujemy trzy parametry: siłę, temperaturę i potencjał trendu na rynku.

Co to znaczy?

Na przykład: określamy, że jakiś produkt lub usługa ma wysoką temperaturę, czyli wszyscy o niej mówią, może więc osiągnąć sukces medialny. Ale duży potencjał na rynku może osiągnąć dopiero za cztery lata, czyli teraz ma niedużą siłę, choć spory potencjał. Nasze narzędzie pomaga sprzedawać i mądrze planować rozwój produktu.

To nie jedyna pomoc IWP dla firm.

We współpracy z SGH uruchomiliśmy studia podyplomowe z zarządzania wzornictwem. Trwa trzecia edycja. A w październiku ruszymy z pierwszymi w Europie studiami z zarządzania wzornictwem usług. Organizujemy — w ramach programu Zaprojektuj Swój Zysk współfinansowanego z pieniędzy unijnych — bezpłatne warsztaty o zarządzaniu wzornictwem. W ramach tego projektu działa portal www.zsz.com.pl, m.in. ze studiami przypadków i filmem o efektach pracy projektantów oraz pierwszą na świecie platformą e-learningową poświęconą zarządzaniu wzornictwem. Udostępniamy Słownik Projektantów Polskich (www.slownikprojektantow.pl), który promuje wzorników i jest realną pomocą dla firm w dotarciu do nich.

Czy wzornictwo może tworzyć znaczącą część polskiego PKB?

Skandynawowie w latach 60. zauważyli, że ich rynek jest dla ich firm za mały i zdecydowali, że muszą sprzedawać swoje towary na świecie. Ale muszą to być produkty dobre, tanie, spełniające wymagania estetyczne i funkcjonalne potrzeby klientów. U nas też się wiele zmieniło. Urząd Patentowy i GPW zorganizowały sesję dotyczącą wzornictwa, przedstawiciele firm giełdowych mówili na niej o współpracy z projektantami. Nasz biznes zaczyna rozumieć potencjał wzornictwa. Instytucje otoczenia biznesowego i klienci wymuszają na firmach dostosowanie produktów do potrzeb rynku. Internet, społeczności Web 2.0 powodują, że można w ciągu dnia poinformować tysiące osób o swoim produkcie, a klienci mogą go zarekomendować innym. To szansa dla naszych firm. Muszą mieć jednak dobry, przemyślany produkt, odpowiadający na potrzeby odbiorców z liczącą się wartością dodaną. Mamy w Polsce potencjał intelektualny i dość dużą empatię w rozumieniu potrzeb innych ludzi, a to ważne wartości przy tworzeniu usług. Potrzebujemy do tego projektantów produktów i usług — stąd nasza oferta edukacyjna.

Tytuł konferencji to: "Innowacyjność i kreatywność kobiet na rzecz rozwoju gospodarczego". No to muszę zapytać: mężczyźni są mniej innowacyjni i kreatywni?

Binying Wang, zastępca dyrektora generalnego WIPO, mówiła na konferencji, że utwierdziła się w przekonaniu o predyspozycjach kobiet do tworzenia innowacyjnych produktów, bo nie myślą rutynowo, gdyż występują w życiu w wielu rolach: zajmują się domem, opiekują się osobami w różnym wieku, pracują zawodowo. Dlatego są elastyczne, otwarte na różne rozwiązania, pracują koncepcyjnie. Przyzna pan, że coś w tym jest. No, ale spokojnie — innowacyjni i kreatywni bywają też mężczyźni. W mojej rodzinie na pewno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Staruchowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu