Dojlidy zostały przejęte

Katarzyna Kozińska
05-02-2003, 00:00

Kompania Piwowarska, właściciel Browarów Tyskich i Lech, kupuje od niemieckiego Radebergera białostocki browar Dojlidy. Dzięki tej transakcji stanie się największą firmą w branży piwnej w Polsce. Dotychczasowy lider, Grupa Żywiec, traci do KP zaledwie — i aż — 1,7 proc. udziałów.

Kompania Piwowarska (KP), właściciel dwóch browarów w zachodniej Polsce, podpisała wczoraj przedwstępną umowę na przejęcie browaru Dojlidy. Transakcja ma opiewać na 37,9 mln USD (145 mln zł). Jeszcze na początku stycznia Radeberger zaprzeczał, że planuje wyjść z polskiej spółki. Realizacja transakcji uzależniona jest co prawda od zgód UOKiK i MSWiA, lecz prawie na pewno jest to czynnik czysto formalny.

Dzięki dokupieniu trzeciego browaru KP zwiększy udział w rynku piwa w Polsce z 32,1 do około 34 proc. Daje jej to pierwszą pozycję na rynku — przed Grupą Żywiec, którą KP doganiała przez dwa ostatnie sezony. 2002 r. konkurenci zamknęli bardzo zbliżonymi wynikami sprzedaży. Jednak dopiero przejęcie kolejnej marki pozwoli Kompanii w zdecydowany sposób wyprzedzić Żywca. W 2002 r. Dojlidy sprzedały 734 tys. hl piwa — prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej.

— W wyniku przejęcia wzbogacimy portfel marek i umocnimy naszą pozycję na wschodzie Polski — komentuje Paweł Sudoł, prezes Kompanii Piwowarskiej.

— W tej branży przewaga 1,7 proc. to znaczna różnica — komentuje chcący zachować anonimowość dyrektor jednego z browarów średniej wielkości.

Zdaniem Bogny Sikorskiej, analityka CDM Pekao, przejęcie browaru Dojlidy nie wyklucza, że KP nadal będzie chciała kupić lubelską Perłę.

— Ta transakcja jest dla KP idealnym rozwiązaniem, bo firma nie miała dobrej, tańszej marki. Przejęcie browaru w Białymstoku daje przewagę nad Żywcem i istotny udział w rynku na wschodniej ścianie kraju — wylicza Bogna Sikorska.

Krzysztof Rut z Grupy Żywiec uważa jednak, że nie jest jeszcze przesądzone, do kogo będzie należała pozycja lidera rynku.

— Dopiero ten rok pokaże, kto jest najsilniejszy na rynku. Mamy dobrą pozycję na wschodzie Polski. Dotychczas Żywiec koncentrował się jednak na stabilizowaniu sytuacji finansowej po skonsolidowaniu kilku browarów. Straciliśmy 6 proc. rynku, a teraz chcemy go odzyskać — mówi Krzysztof Rut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dojlidy zostały przejęte