Dokopać się do bogactwa, czyli branża na giełdzie

Łukasz Łyczkowski
opublikowano: 04-12-2007, 00:00

Obecne na giełdzie firmy produkujące sprzęt dla górnictwa radzą sobie dobrze. Zachęcają w ten sposób do debiutu kolejne spółki.

Droga kopalń na parkiet będzie raczej długa, ale producenci maszyn już tam są

Obecne na giełdzie firmy produkujące sprzęt dla górnictwa radzą sobie dobrze. Zachęcają w ten sposób do debiutu kolejne spółki.

Wejście na giełdę dla wielu przedsiębiorstw oznacza nie tylko możliwość uzyskania kapitału, niezbędnego do dalszego rozwoju, lecz także zwiększenie wiarygodności marki firmy oraz jej produktów. Wiedzą to także producenci sprzętu dla górnictwa, m.in. Kopex.

— Spółka zadebiutowała na GPW w Warszawie 4 czerwca 1998 r. i był to sposób prywatyzacji jednoosobowej spółki skarbu państwa — mówi Tadeusz Soroka, prezes Kopeksu.

Akcje spółki na początku nie cieszyły się dużym zainteresowaniem, a ich kurs był niższy od wartości księgowej. Free float oraz obroty były niewielkie. Dopiero od kilku lat można zaobserwować znaczny wzrost kursu walorów spółki. Oprócz dobrej koniunktury na rynku surowców energetycznych przyczyniła się do tego jasno sprecyzowana strategia rozwoju oraz dobra komunikacja z otoczeniem.

— Przeprowadzono split akcji i pozyskano inwestora strategicznego, którym były Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne — dodaje Tadeusz Soroka.

Kopex rozwija się stabilnie, a jego możliwości produkcyjne i handlowe plasują go na trzecim miejscu w świecie wśród spółek z branży. Stabilny jest również kurs akcji.

— Oczywiście kurs nie jest odporny na wahania koniunktury na giełdzie i tracił ostatnio na wartości, ale nie jest to odzwierciedlenie aktualnej sytuacji samej spółki. W ostatnim czasie podaliśmy do publicznej wiadomości wiele pozytywnych wiadomości — tłumaczy Tadeusz Soroka.

Razem łatwiej

Są plany przyłączenia do grupy kapitałowej Kopeksu oraz Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych również Zakładu Energetyki Górniczej (ZEG). Szczegółowych celów oraz roli ZEG w ramach nowej grupy jeszcze nie ogłoszono. ZEG zadebiutował na giełdzie w tym samym roku co Kopex.

— Zakład tylko jeden raz uzyskał fundusze od inwestorów na giełdzie. W 1998 r. akcje spółki zostały dopuszczone do obrotu. Inwestorom sprzedano wówczas 200 tys. walorów nowej emisji — mówi Andrzej Bywalec, prezes ZEG.

Wpływy ze sprzedaży tej emisji wyniosły 3 mln zł, z czego ponad połowę przeznaczono na rozwój. Obecny większościowy właściciel spółki — BBI Capital NFI — wymógł m.in. określenie strategii na najbliższe lata.

— Głównym kierunkiem rozwoju będzie nadal szukanie rozwiązań zapewniających możliwość budowy systemów sterowania, nadzoru i wizualizacji stanu urządzeń oraz parametrów środowiskowych na dole kopalni, z wykorzystaniem najnowszych technologii elektronicznych i informatycznych — tłumaczy Andrzej Bywalec.

Młodzi z doświadczeniem

W porównaniu z ZEG lub Kopeksem Famur jest notowany na giełdzie od niedawna, bo dopiero od sierpnia 2006 r.

— Oferta publiczna spółki przekroczyła 290 mln zł i była jedną z większych publicznych ofert w 2006 r. Famur uzyskał z emisji 143,7 mln zł (po kosztach emisji). W pierwszej kolejności kapitał ten przeznaczono na spłatę zobowiązań wynikających z wcześniej dokonanej akwizycji grupy Pioma — mówi Tomasz Jakubowski, prezes Famuru.

Resztę funduszy przeznaczono na rozwój spółki, dzięki czemu wzrost sprzedaży krajowej wyniósł 25 proc., a eksportu 33 proc.

— 2 sierpnia 2007 r. przeprowadziliśmy split naszych akcji. Decyzją walnego zgromadzenia akcjonariuszy Famur zmieniono wartość nominalną jednej akcji z dotychczasowej wartości 1,07 zł na 1 grosz. W ten sposób 107-krotnie zwiększyła się liczba walorów w obrocie publicznym. Przyczyniło się to m.in. do poprawy płynności akcji — wyjaśnia Tomasz Jakubowski.

Następni w kolejce

Do zrealizowania strategii rozwoju, przede wszystkim ekspansji zagranicznej, Grupa Kapitałowa Gwarant potrzebuje funduszy, z których część pochodzić ma z emisji akcji. Do planowanego wejścia na giełdę pozostało już niewiele czasu.

— Prospekt emisyjny złożyliśmy do Komisji Nadzoru Finansowego w połowie września. Spodziewamy się jego zatwierdzenia jeszcze w tym roku, natomiast ofertę publiczną chcielibyśmy przeprowadzić, zależnie od koniunktury, na przełomie roku — mówi Michał Piątek, prezes Grupy Kapitałowej Gwarant.

Gwarant należy do największych w Polsce producentów maszyn i urządzeń, w szczególności dla wytwórców konstrukcji stalowych, odlewnictwa i maszyn górniczych. Zysk netto w 2006 r. wyniósł 38,7 mln zł wobec 44,4 mln zł w 2005 r.

— Nasze plany rozwoju zakładają inwestycje wysokości kilkuset milionów złotych w ciągu najbliższych 2-3 lat, przede wszystkim na rozwój zagraniczny. Część tych pieniędzy ma pochodzić z nowej emisji akcji — wyjaśnia Michał Piątek.

Świdrujący debiut

Glinik — jedyny w Polsce producent świdrów gryzowych, eksportowanych na cały świat — także chce zdobyć pieniądze na giełdzie. Debiut planuje na połowę roku 2008, a zyski zamierza przeznaczyć na rozwój produkcji specjalistycznych urządzeń wiertniczych. Planuje także akwizycje.

— Liczymy obecnie na uzyskanie 100-150 mln zł — tłumaczy Mieczysław Brudniak, prezes Glinika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Łyczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy