Dolar coraz słabszy, ale złotemu szkodzi polityka

Marek Rogalski
opublikowano: 22-08-2006, 00:00

Początek tygodnia nie był udany dla amerykańskiej waluty. Kurs euro pokonał poziom 1,29 USD i zbliża się w okolice kluczowych poziomów 1,2970-1,3000 USD. Co ciekawe, stało się tak mimo braku publikacji istotnych danych makroekonomicznych ze świata.

Można zatem domniemywać, że dla wielu inwestorów piątkowa publikacja Uniwersytetu Michigan, pokazująca wyraźny spadek wskaźnika zaufania konsumentów w połowie sierpnia, przekreśliła szanse na ewentualne dalsze podwyżki stóp procentowych w USA. To doprowadziło do odwrotu od dolara na rzecz euro, a także japońskiego jena.

W pierwszym przypadku rynek nadal liczy na dalsze posunięcia Europejskiego Banku Centralnego (mowa tutaj o jeszcze dwóch podwyżkach o 25 pkt baz. do poziomu 3,50 proc.). W drugim przypadku piątkowa decyzja Ludowego Banku Chin o podwyżce kosztu pieniądza pomogła walutom azjatyckim. Warto jednak zwrócić uwagę, że bliskość oporów 1,2970-1,3000 USD, a także zaplanowane na ten tydzień publikacje danych makroekonomicznych z Niemiec i całej strefy euro, mogą przyczynić się do chwilowego zatrzymania marszu kursu w górę. Tym bardziej że spodziewane są odczyty danych nieco gorsze niż w poprzednich okresach.

Osłabienie dolara doprowadziło do nieznacznego umocnienia się złotego dopiero w drugiej połowie sesji. Początek notowań był dosyć nerwowy, na co wpływało m.in. zachowanie się węgierskiego forinta, który tracił na fali spekulacji wokół nowego pesymistycznego programu konwergencji. Wpływ na rynek miały także informacje z polskiej sceny politycznej.

Mocny początek obrad sejmowej komisji śledczej ds. banków, z formułowaniem oskarżeń wobec prezesa NBP Leszka Balcerowicza, a także powracające spekulacje prasy wokół wcześniejszych wyborów parlamentarnych, niewątpliwie skłoniły część inwestorów do realizacji zysków na złotym. Popołudniowe odbudowanie się rynku może świadczyć jednak o tym, że perspektywy na najbliższe dni nie są aż tak złe, zwłaszcza że stosunkowo mocno na tle pozostałych rynków zachowywała się warszawska giełda.

Kluczem do odpowiedzi, co stanie się ze złotym w najbliższych dniach, będzie testowanie przez kurs EUR/PLN poziomów 3,89-3,90. Jeżeli nie uda się powrócić poniżej, to droga euro w kierunku 3,95 zł będzie otwarta.

Marek Rogalski, DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy