Dolar czeka na dalsze impulsy

  • Marek Rogalski
opublikowano: 20-09-2018, 11:55

Kluczowe informacje z rynków:

KANADA / NAFTA: Wczoraj pojawiły się spekulacje, że porozumienie z USA raczej nie zostanie osiągnięte w tym tygodniu.

WIELKA BRYTANIA / BREXIT: Nieformalny szczyt UE w Salzburgu nie przyniósł postępów w negocjacjach – szef Komisji Europejskiej stwierdził, że jesteśmy wciąż „daleko od porozumienia”, a premier May dała do zrozumienia, że nie będzie przedłużać negocjacji, a zwłaszcza zmieniać swojego stanowiska wzywając jednocześnie UE to większej woli znalezienia kompromisu. Nadal punktem spornym pozostaje kwestia statusu Irlandii Północnej. Kolejny szczyt zaplanowano na 18-19 października, ale kluczowe może okazać się listopadowe spotkanie, którego data dopiero będzie ustalona (pomiędzy 5, a 13 października). Dzisiaj drugi dzień szczytu – ale już bez udziału Brytyjczyków. Zdaniem ministra ds. Brexitu (Dominic Raab) UE powinna teraz wykazać się większą wolą wypracowania kompromisu. Z kolei w opinii ministra Davida Lidingtona obie strony uzgodniły już 85-90 proc. tematów. Tymczasem o godz. 10:30 poznaliśmy dane nt. sprzedaży detalicznej, która w sierpniu zaskoczyła pozytywnie wzrostem o 0,3 proc. m/m i 3,3 proc. r/r, a dane za lipiec zrewidowano w górę.

NOWA ZELANDIA: Kwartalna dynamika PKB w II kwartale była najwyższa od 2 lat – gospodarka rosła w tempie 1,0 proc. k/k i 2,8 proc. r/r (szacowano 0,8 proc. k/k i 2,5 proc. r/r).

JAPONIA: Premier Shinzo Abe utrzymał fotel szefa partii LDP, co było spodziewane.

CHINY: Prasa spekuluje, że władze mogą zdecydować się na cięcie stawek tzw. podatku importowego już od października. 

SZWAJCARIA: Na zakończonym dzisiaj posiedzeniu SNB nie zmienił parametrów polityki monetarnej – jak oczekiwano. Przedział głównej stopy procentowej (3-miesięczny LIBOR CHF) pozostał na poziomie od -0,25 proc. do -1,75 proc., a oprocentowanie depozytów a vista nadal będzie wynosić -0,75 proc. W komunikacie podano też, że bank centralny nadal pozostanie aktywny na rynku FX w razie potrzeby, gdyż frank nadal jest „wysoko wyceniany”, a sytuacja na rynku FX jest „delikatna”.

NORWEGIA: Na pierwszą od 7 lat podwyżkę stóp procentowych zdecydował się natomiast Norges Bank – stopa wzrosla o 25 p.b. do 0,75 proc. – ruch ten był jednak wcześniej oczekiwany. Korona norweska straciła na wartości, ale za sprawą projekcji kolejnych podwyżek stóp procentowych, która została minimalnie obniżona wobec założeń z czerwca (o 0,1 p.p. w okresie 2019-2021 r.), a zmiany dla dynamiki PKB i inflacji były kosmetyczne. Z dzisiejszego komunikatu wynika, że przyszłe ruchy banku centralnego będą stopniowe i wyważone, co rozczarowało bardziej „jastrzębio” nastawionych uczestników rynku.

Opinia: Obserwowana w środę próba umocnienia dolara, okazała się ostatecznie nietrwała. Bilans czwartku jest na razie lekko ujemny, chociaż do końca dnia mamy jeszcze sporo czasu. Dolar nie reaguje na razie na rosnące rentowności amerykańskich obligacji, ale trudno aby ignorował przyszłotygodniowe posiedzenie FED-u, zwłaszcza, że rynek spodziewa się podtrzymania „jastrzębich” wskazań. Przynajmniej na razie, bo na spekulacje wokół tego, co będzie się dziać w 2019 r. będzie jeszcze czas. W temacie konfliktu handlowego USA-Chiny nie widać przełomu – dzisiaj mamy 20 września, ale Pekin nie odpowiedział na zaproszenie Amerykanów do wznowienia rozmów. Trudno to jednoznacznie interpretować, gdyż brak nowych informacji nie może być tożsamy z „zawieszeniem broni”, czy też pewnym przełomem.

Na wykresie USDCNH od wczoraj nie zmieniło się wiele. Nadal pozostajemy w konsolidacji, chociaż dzienne wskaźniki wciąż dają większe szanse na opuszczenie jej dołem – taki scenariusz mógłby zaistnieć w sytuacji: wznowienia rozmów na wysokim szczeblu pomiędzy Chinami, a USA, lub też mocnego rozczarowania inwestorów przyszłotygodniowym posiedzeniem FED (nieoczekiwanie mało „jastrzębie” projekcje makroekonomiczne). 

Na tygodniowym układzie BOSSA USD również mamy status quo z wczorajszego ranka, czarna świeca tygodniowa w pewnym sensie „straszy”, wskaźniki wyglądają słabo, ale z drugiej strony rynek nie jest w stanie zejść poniżej 79,90-80,02 pkt., co byłoby potwierdzeniem wzrostu prawdopodobieństwa dalszych spadków. Warto dodać, że powrót w stronę 80,5 pkt. na koniec tygodnia sprawi, że pojawi nam się świeca z dolnym cieniem, która może sygnalizować przedłużenie konsolidacji, a nie spadki.

 W grupie G-10 liderem jest dzisiaj NZD, które zostało wsparte przed świetny odczyt danych nt. PKB za II kwartał, co może wpłynąć na oczekiwania związane z działaniami RBNZ w nadchodzących miesiącach (ucięcie ewentualnych spekulacji nt. ewentualnych obniżek stóp). Na dziennym ujęciu NZDUSD mamy wybicie ze struktury spadkowej, potwierdzone wcześniejszymi dywergencjami na wskaźnikach. Najbliższy istotny opór to rejon 0,6686 (dołek z 3 lipca b.r.), a wsparcie to okolice 0,66. Nie można odrzucać scenariusza tzw. ruchu powrotnego, chociaż paliwem dla wzrostów byłyby ewentualne, pozytywne informacje w temacie relacji USA-Chiny.

Na drugim biegunie jest dzisiaj NOK. Podwyżka stóp procentowych przez Norges Bank była spodziewana, wiec rynek skupił się na komunikacie. A ten zredukował szanse na drugi ruch w tym roku (grudzień), pokazując tym samym dużą „ostrożność” norweskich decydentów. W efekcie na dziennym wykresie USDNOK mamy zanegowanie trzech ostatnich świec i tzw. ruch powrotny do złamanej 4 dni temu długoterminowej linii trendu wzrostowego. Co dalej? W kolejnych dniach ważne będzie to, czy popyt zdoła doprowadzić do powrotu ponad w/w linię trendu i naruszyć obszar 8,24-8,30. Im dłużej będziemy pozostawać poniżej 8,23 (linia trendu), tym wię

Nadal interesującym tematem pozostaje funt. Opublikowane dane nt. sprzedaży detalicznej w sierpniu, podobnie jak wcześniej inflacja CPI pobiły oczekiwania, pokazując tym samym słuszność decyzji BOE nt. podwyżki stóp w ubiegłym miesiącu. Niemniej w obliczu wciąż dużej niepewności wokół Brexitu, raczej nie będą czynnikiem decydującym o tym, jak może zachować się BOE w nadchodzących kilkunastu miesiącach. Szczyt w Salzburgu na razie nie wypadł po myśli żadnej ze stron, ale widać, że to Unia Europejska powinna wykonać teraz ukłon w stronę Londynu… i na to zdaje się dzisiaj liczyć rynek. Mamy drugi dzień szczytu (już bez Brytyjczyków) i szanse na przeprowadzenie szeregu kuluarowych ustaleń. Bruksela ma świadomość, że pozycja polityczna premier May jest krucha, a biegnący szybko czas każe jej trzymać się kurczowo lipcowego planu z Chequers, gdyż zwyczajnie nie możliwości wypracowania innego. Tymczasem za 10 dni rozpoczyna się coroczny zjazd Partii Konserwatywnej, który może stać się miejscem wewnętrznej walki o przywództwo, oraz główną linię w partii. Opcji jest wiele. Najgorszą jest utrata fotela lidera przez May, ale złą informacją będzie też rozłam w partii za sprawą rosnącej w siłę frakcji zwolenników twardszego Brexitu, gdyż wtedy ratyfikacja wypracowanego z Brukselą porozumienia (jeżeli do tego dojdzie) będzie zależeć od postawy opozycyjnej Partii Pracy. 

Analiza techniczna dziennego układu GBPUSD pokazuje, że górne ograniczenie kanału wzrostowego nadal ma duże znaczenie. Tym samym najprawdopodobniej dzisiejsza świeca może być zbliżona do wczorajszej, co ostatecznie zwiększy szanse na korektę w stronę strefy 1,3042-1,3080.

Na układzie EURUSD widać, że rynek skonsolidował się w rejonie 1,1650-1,1715. Jeżeli dzisiejsza świeca ostatecznie będzie przypominać wczorajsza, to wzrośnie ryzyko wyłamania się dołem przez 1,1650. Wtedy punktem obrony będzie rejon 1,1615, a dalej strefa +/- 1,1550.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Dolar czeka na dalsze impulsy