Dolar nie stracił zbytnio po informacjach z Alabamy, liczy się Fed i podatki

  • Marek Rogalski
opublikowano: 13-12-2017, 11:50
aktualizacja: 13-12-2017, 11:52

Kluczowe informacje z rynków:

USA / DANE: Opublikowane wczoraj o godz. 14:30 dane nt. inflacji w cenach producentów (PPI) w listopadzie pokazały jej nieco wyższy wzrost od szacunków, także po stronie odczytu bazowego, który wyniósł 0,3 proc. m/m i 2,4 proc. r/r

USA/ WYBORY: Republikanie przegrali wybory uzupełniające do Senatu w stanie Alabama – Demokrata Doug Jones wygrał z Republikaninem Roy’em Moore’m przy niewielkiej przewadze głosów. W przyszłym roku przewaga Republikanów w Senacie skurczy się do 51 głosów wobec 49 dla Demokratów.

USA / PODATKI: Prezydent Trump spotka się dzisiaj z delegatami obu izb Kongresu, którzy pracują nad wspólną wersją ustawy podatkowej. Według informacji płynących ze strony Republikanów projekt mógłby być głosowany przez Izbę Reprezentantów już we wtorek 19 grudnia, z kolei konferencja prasowa może mieć miejsce już w najbliższy piątek 15 grudnia. Gazeta Washington Post spekuluje o tym, że stawka podatku CIT mogłaby ostatecznie wynieść 21 proc., a nie 20 proc. jak to zapisano w pierwszej wersji ustawy, ale za to obniżka funkcjonowałaby już od przyszłego roku, a nie od 2019 r. jak to chciał Senat. Najwyższa stawka progresywna dla najbogatszych w podatku PIT miałaby zostać obniżona do 37 proc. z 39,6 proc. (to bardziej, niż propozycja Senatu na poziomie 38,5 proc.

AUSTRALIA: Indeks zaufania konsumentów Westpac wzrósł w grudniu do 103,3 pkt. z 99,7 pkt. w listopadzie (+3,6 proc. m/m). 

CZECHY: Wiceprezes Banku Czech Mojmir Hampl nie wykluczył zaistnienia ryzyka silniejszej presji inflacyjnej w gospodarce, co jego zdaniem powinno wymusić bardziej zdecydowane działania w kwestii zacieśnienia polityki monetarnej (bardziej stroma krzywa podwyżek stóp).

WIELKA BRYTANIA: Stopa bezrobocia w październiku pozostała na poziomie 4,3 proc. (jak oczekiwano), liczba wniosków o zasiłek od bezrobotnych wzrosła w listopadzie o 5,9 tys. (szacowano), a dane nt. płac wskazały na wzrost w październiku o 2,5 proc. r/r, oraz 2,3 proc. r/r bez bonusów (to nieco powyżej prognoz).

Opinia: Wczoraj po południu obserwowaliśmy próbę umocnienia się dolara i zakończenia obserwowanej od poniedziałku nieznacznej korekty – w efekcie przez chwilę udało się naruszyć poziom oporu 94,10 pkt. na koszyku FUSD. Ruch ten można było przypisać nieznacznie wyższym odczytom inflacji PPI za listopad, które mogły „podkręcić” oczekiwania przed dzisiejszą publikacją istotnych danych nt. inflacji CPI (godz. 14:30), oraz komunikatem po posiedzeniu FED (godz. 20:00), chociaż naszym zdaniem przekaz nie musi być nazbyt „jastrzębi”. Pisaliśmy o tym w komentarzach z ostatnich dni – FED najpewniej podtrzyma oczekiwania dotyczące trzech podwyżek stóp w 2018 r., ale utrzymująca się niepewność wokół perspektyw inflacji nie pozwoli na podbicie oczekiwań związanych z ruchem w marcu, które oscylują wokół 60-70 proc. Tym samym fakt, że dzisiaj FED po raz trzeci w tym roku podniesie stopy procentowe może nie pomóc znacząco dolarowi – to jest od dawna dyskontowane, a liczy się przyszłość…

A ta przynajmniej, jeżeli chodzi o amerykańską politykę prezentuje się gorzej. Kontrowersyjny kandydat Republikanów Roy Moore przegrał wybory uzupełniające do Senatu w Alabamie, co powoduje, że od przyszłego roku przewaga Partii Republikańskiej w wyższej izbie Kongresu będzie naprawdę symboliczna. Biorąc pod uwagę casus z ostatnich miesięcy, kiedy to niemal „zawsze” kilku republikańskich senatorów chciało mieć własne zdanie, co zaowocowało przegranym projektem zniesienia systemu ubezpieczeń zdrowotnych Obamacare (a teraz obserwujemy też niemałe problemy przy legislacji ustawy podatkowej), trudno oczekiwać, aby Kongres mógł sprawnie wdrażać kolejne, sztandarowe pomysły Trumpa. O ile podatki być może uda się uchwalić jeszcze w tym roku, to wydaje się dość prawdopodobne, że sceptyczni Senatorowie okroją projekty infrastrukturalne, jakie zamierza w styczniu zaprezentować Biały Dom, uznając je za „nazbyt” kosztowne dla budżetu, który i tak będzie już nadwyrężony obniżką podatków. Przyszły rok to okres kampanii wyborczej do Kongresu – obywatele będą wybierać 6 listopada 2018 r.  jedną trzecią część Senatu, oraz całą Izbę Reprezentantów. Biorąc pod uwagę, że popularność prezydenta Donalda Trumpa spada, a sondaże wskazują na to, że obywatele cieplej wypowiadają się na temat Demokratów, niż Republikanów, ta kampania może być dość ostra. Partia Demokratyczna zrobi wszystko, aby odbić stracony w 2016 r. Kongres, co oznacza możliwą obstrukcję prac w Kongresie, oraz coraz większą nagonkę na prezydenta Trumpa w „mainstreamowych” mediach – nie zapominajmy o pracach specjalnej komisji Muellera, badającej wpływ Rosjan na wybory w 2016 r., oraz jej ostatnich ustaleniach (sprawa generała Flynna).

Dzisiaj rano rynek dolara nie przejął się aż tak wynikami wyborów w Alabamie, gdyż „nadzieja” jest w danych o inflacji CPI, oraz informacjach, jakie napłyną wieczorem z Fed. Jednocześnie można spodziewać się nowych informacji w kwestii reformy podatkowej – według stanu na dzisiaj wiele wskazuje na to, że uda się poddać wspólny projekt pod głosowania w przyszłym tygodniu, a stawka CIT (chociaż być może nieco wyższa, niż pierwotne 20 proc.) zostanie obniżona od 2018 r. To wszystko może pozwolić podtrzymać obecną pozycję dolara, czemu może sprzyjać także końcówka roku. Rynek może nie być aż tak skłonny grać przeciwko amerykańskiej walucie w sytuacji, kiedy w ostatnich 2 tygodniach roku płynność z reguły jest mniejsza, chociaż to nie jest do końca pewne. Za to interesujący może być początek przyszłego roku.

Na wykresie koszyka FUSD widać, że oporem nadal pozostaje rejon 94,10 pkt. (wczorajsze jego naruszenie okazało się chwilowe). Rynek zdaje się jednak wykluczać możliwość pojawienia się głębszej korekty w stronę mocnego oporu przy 93,14 pkt. To może sprawić, że koszyk „dociągnie” w przyszłym tygodniu do kluczowego oporu przy 95,0 pkt.

Dzisiaj ważny dzień dla funta. Wprawdzie na razie widać odreagowanie – rynek został wsparty przez lepsze dane nt. płac – ale przed nami istotne głosowanie w Izbie Gmin odnośnie porozumień ws. Brexitu, jakie premier May podpisała wstępnie w miniony piątek. Prasa donosi, że szefowa rządu będzie musiała zmierzyć się z rebelią we własnej Partii Konserwatywnej, co może pokazać polityczną słabość zawartego porozumienia, oraz wskazać na spore trudności w dalszych negocjacjach z UE w 2018 r.

Na wykresie GBP/USD najprawdopodobniej mamy dzisiaj ruch powrotny w stronę złamanej dwa dni temu linii trendu wzrostowego rysowanej od połowy listopada. Niewykluczone, zatem, że kolejne dni przyniosą zejście poniżej wczorajszego minimum przy 1,3302. Mocne wsparcie to rejon 1,3320-66. Tym samym funt może być w najbliższych dniach jedną ze słabszych walut w relacji z dolarem niezależnie od tego, co przyniesie dzisiejszy Fed i jak potoczą się losy reformy podatkowej w najbliższych dniach.

Na wykresie EUR/USD widać, że „szorujemy” po dolnym ograniczeniu kanału spadkowego w rejonie 1,1735.  Niewykluczone, że czekać nas będzie test okolic mocnego wsparcia przy 1,1680-1,1715 w niedługim czasie. Rynek nie ma zbytnio sił na odbicie – mocny opór to okolice 1,1804.

Prodolarowy układ widać także na wykresie dziennym pary USD/JPY. Mocne wsparcie to okolice 113,00, a rejonem oporu jest rejon 114,30.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dolar nie stracił zbytnio po informacjach z Alabamy, liczy się Fed i podatki