Dolar nie wierzy zbytnio Fed, Włochy na radarze

  • Marek Rogalski
opublikowano: 01-02-2018, 11:42
aktualizacja: 01-02-2018, 11:45

Kluczowe informacje z rynków:

USA / DANE: Opublikowany wczoraj po południu odczyt ADP wypadł lepiej od prognoz na poziomie 185 tys. W styczniu szacunki wskazały na wzrost etatów w sektorze prywatnym o 234 tys. Poznaliśmy też kwartalne dane nt. kosztów pracy (ECI), które wzrosły o 0,6 proc. k/k (jak oczekiwano). Lepiej od szacunków wypadł odczyt Chicago PMI (w styczniu 65,7 pkt. wobec prognozy 64,0 pkt.), co może mieć wpływ na oczekiwania związane z dzisiejszym odczytem ISM dla przemysłu o godz. 16:00.

USA / FED: Zgodnie z oczekiwaniami nie zmienił na wczorajszym posiedzeniu parametrów polityki pieniężnej. Decyzja została podjęta jednomyślnie. W komunikacie podkreślono, że inflacja w tym roku powinna odbić i w średnim terminie ustabilizować się wokół poziomu 2 proc. – usunięto sformułowanie o tym, że będzie pozostawać poniżej poziomu 2 proc. w krótkim terminie. Zaznaczono, że spodziewane są „dalsze stopniowe” podwyżki stóp procentowych, co potwierdziło oczekiwania związane z zacieśnieniem w marcu. W komunikacie dodano fragment o pozytywnej ocenie stanu gospodarki, co może wymuszać na rynkach konieczność poświęcenia większej uwagi napływającym danym makro.

CHINY: Indeks PMI dla przemysłu liczony przez Caixin wyniósł w styczniu 51,5 pkt. – tyle samo, ile miesiąc wcześniej. Tymczasem oczekiwano spadku do 51,3 pkt.

AUSTRALIA: W grudniu liczba nowych domów oddanych do użytku spadła aż o 20,2 proc. m/m (spodziewano się zniżki o 7,5 proc. m/m). Dane za listopad zrewidowano do góry z 11,7 proc. m/m do 12,6 proc. m/m. Poznaliśmy też kwartalne dane nt. cen eksportu (2,8 proc. k/k), oraz importu (2,0 proc. k/k).

EUROSTREFA: Ostateczny odczyt PMI dla przemysłu za styczeń pokrył się z wcześniejszymi szacunkami na poziomie 59,6 pkt. wobec 60,6 pkt. odnotowanych w grudniu.

EUROSTREFA / WŁOCHY: Pojawiły się przecieki z zamkniętego spotkania z liderami włoskiego Ruchu 5 Gwiazd, a inwestorami finansowymi w Londynie. Lider tego ugrupowania Luigi Di Maio miał zasugerować, że byłby skłonny wejść w koalicję z partiami mainstreamowymi, jeżeli wybory parlamentarne zaplanowane na 4 marca miałyby przynieść pat, czyli brak możliwości wyłonienia stabilnej koalicji rządowej. Od kilku dni pojawiają się też spekulacje, że M5S mógłby wejść w koalicję z Ligą Północną, której może być nie po drodze z prawicowym blokiem Forza Italia Silvio Berlusconiego i ultrakonserwatywną Partią Bracia Włosi, który według sondaży miałby największe szanse na osiągnięcie większości parlamentarnej. Tymczasem wczoraj w mediach pojawiły się spekulacje o możliwej chorobie samego Berlusconiego i konieczności wycofania się przez niego z polityki, co zostało później zdementowane.

WIELKA BRYTANIA: Indeks PMI dla przemysłu wypadł poniżej oczekiwanych 56,5 pkt. – odczyt za styczeń to 55,3 pkt. wobec szacowanych 56,5 pkt.

Opinia: Komunikat FED, który wypadł bardziej „jastrzębio” – członkowie tego gremium zdają się bardziej, niż kilka miesięcy wcześniej wierzyć w odbicie inflacji, dostrzegając też lepsze perspektywy dla gospodarki, co daje pole do ugruntowywania oczekiwań związanych z trzema podwyżkami stóp w tym roku – nie dał pretekstu do mocniejszego odbicia dolara. Powód? Rynek zdaje się czekać na rozwiązanie problemu z ustawą o podniesieniu limitu zadłużenia – inaczej 9 lutego instytucje państwowe zostaną znów zamknięte, gdyż uchwalona w zeszłym tygodniu prowizorka daje finansowanie tylko do 8 lutego. Patrząc na wskazania bukmacherów na bazie strony Predictit.org szanse na negatywny scenariusz nie są jednak nazbyt duże (30 proc.) i pozostają stabilne. Demokraci uzależniają swoje poparcie dla ustawy w Senacie od pozytywnego załatwienia kwestii związanych z polityką imigracyjną (tzw. Dreamersów), a tymczasem z ostatniego orędzia Donalda Trumpa w Kongresie wynikało, że Biały Dom nie jest nazbyt chętny do ewentualnych ustępstw w tej materii. Mamy rok wyborczy (tzw. wybory środkowe w Kongresie), co sprawia, że Demokraci chętnie będą rozgrywać „chaos” w kampanii wyborczej. Tymczasem ustawa o podniesieniu limitu zadłużenia kraju wymaga 60 głosów w 100 osobowym Senacie, czego Republikanie nie mają (51 na 100).

W kalendarzu danych makro z USA przed nami ważne odczyty – dzisiaj o godz. 16:00 styczniowy ISM dla przemysłu (szacunki 58,8 pkt.), a jutro o godz. 14:30 wyliczenia Departamentu Pracy USA (tu kluczowa będzie dynamika płac). Po wczorajszym komunikacie FED rynek może zwracać większą uwagę na te odczyty. Wprawdzie nie zmienią one znacząco oczekiwań związanych z marcową podwyżką, gdyż te pozostają duże, ale mogą wpłynąć na długoterminowe zapatrywania (3 lub nawet 4 ruchy ze strony FED w tym roku). Tu należy szukać pretekstów do  prób ewentualnego odbicia się dolara w najbliższych dniach – chociaż dane musiałyby wyraźnie zaskoczyć rynki na plus. Na koszyku BOSSA USD w ujęciu dziennym widać, że zaczynamy „ubijać dno” w okolicach 7-letniej linii trendu wzrostowego.

Wydaje się jednak, że w pierwszej fazie potencjalnego odbicia dolara, które najpóźniej może pojawić się w drugiej dekadzie lutego, kluczem będzie słabość innych walut. Coraz wyraźniejszym kandydatem do poważniejszej korekty staje się euro. Oczekiwania związane z tym, że ECB mógłby na marcowym posiedzeniu zmienić treść komunikatu przybliżając możliwe zakończenie programu QE we wrześniu mogą maleć, a dodatkowo nie uwzględnianym do tej pory czynnikiem ryzyka mogą być Włochy ze względu na wybory zaplanowane na 4 marca. To, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się mało prawdopodobne, teraz staje się realne – według plotek lider Ruchu 5 Gwiazd podczas zamkniętego spotkania z inwestorami w Londynie miał nie wykluczyć możliwości zawiązania koalicji rządowej po wyborach. Wprawdzie w ostatnich tygodniach M5S ocieplił swój przekaz i nie domaga się już wyjścia ze strefy euro, to jednak nadal oczekuje jej poważnej reformy. Bez wchodzenia w nadmierne dywagacje – ewentualna koalicja M5S i Ligi Północnej mogłaby pogrzebać koncepcję Macrona na zacieśnienie gospodarczej współpracy pomiędzy krajami w ramach strefy euro. A tak czy inaczej, włoska kwestia może stać się w najbliższych tygodniach źródłem dodatkowej nerwowości dla inwestorów.

Na dziennym wykresie EUR/USD widać, że popyt ma jednak trudności z powrotem ponad naruszoną we wtorek linię trendu wzrostowego, a także zamknięciem dziennej świecy ponad oporem 1,2430. Nie ma jednak wyraźniejszego sygnału sprzedaży. Taki pojawiłby się w sytuacji zejścia poniżej 1,2363 (wsparcie bazujące na świecy z 25 stycznia), lub co byłoby „mocniejszym” sygnałem – złamania linii trendu wzrostowego na oscylatorze RSI 9. Na razie (paradoksalnie) większe prawdopodobieństwo wiąże się z kontynuacją zwyżek w kolejnych dniach i próbą złamania szczytu z 25 stycznia przy 1,2536.














 
Wykres dzienny EUR/USD

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Dolar nie wierzy zbytnio Fed, Włochy na radarze