Dolar przed korektą

  • Marek Rogalski
aktualizacja: 09-05-2018, 11:20

Kluczowe informacje z rynków:

USA / IRAN: Biały Dom zapowiedział wczoraj oficjalnie wycofanie się USA z porozumienia z 2015 r., co oznacza powrót sankcji w ciągu najbliższych 90 i 180 dni – po tym okresie amerykańskie firmy z sektorów naftowego, lotniczego, czy też handlu metalami szlachetnymi będą musiały zakończyć jakąkolwiek współpracę z Teheranem. Rynek szacuje, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy, eksport irańskiej ropy może spaść o około 0,5 mln brk. dziennie, chociaż wiele będzie zależeć od tego, czy inni sygnatariusze porozumienia z 2015 r., będą chcieli postąpić podobnie, jak USA. Trump dodał też wczoraj, że nie wyklucza możliwości nałożenia nowych, ekonomicznych obostrzeń na Teheran oskarżając go o dalsze prace nad programem atomowym, chociaż kontrole instytucji międzynarodowych tego oficjalnie nie wykazały. Z drugiej strony Sekretarz Skarbu Steven Mnuchin dał do zrozumienia, że nie można wykluczyć możliwości otwarcia procesu do nowego porozumienia.

Zadowolenie z decyzji USA wyraziły Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które są głównymi rywalami Iranu w regionie. Skrytykowały ją natomiast Unia Europejska i Rosja, ale i też amerykańscy politycy z Partii Demokratycznej, w tym były prezydent Barack Obama, oraz Sekretarz Stanu, John Kerry. 

NORWEGIA: Inflacja CPI w kwietniu przyspieszyła do 2,4 proc. r/r z 2,2 proc. r/r w marcu, wzrost odnotował też wskaźnik inflacji bazowej (do 1,3 proc. r/r z 1,2 proc. r/r). Dane wpisują się w konsensus rynku.

SZWECJA: Inflacja CPI w kwietniu cofnęła się do 1,7 proc. r/r z 1,9 proc. r/r, oraz do 1,9 proc. r/r z 2,0 proc. r/r dla wartości bazowej. Oczekiwano odpowiednio 1,8 proc. r/r i 1,9 proc. r/r.

Opinia:  Wątek irański zdominował handel w ostatnich godzinach. Trump nie uległ sugestiom europejskiej dyplomacji i zdecydował o wystąpieniu USA z międzynarodowego porozumienia z Iranem, jakie zostało zawarte w 2015 r. Wcześniejsze sankcje zostaną przywrócone, prezydent USA nie wykluczył nałożenia kolejnych, chociaż już Steven Mnuchin dał do zrozumienia, że nie można wykluczyć dążeń do znalezienia nowego porozumienia. To wprawdzie może być trudne dla samego prezydenta Iranu Hassana Rowhaniego, który znajdzie się teraz pod większą presją tzw. twardogłowych. Tyle, że otwarty powrót do prac nad wzbogacaniem uranu oznaczałby, że ci którzy teraz ostro krytykują wczorajszą decyzję Trumpa (Unia Europejska) dostaną argumenty za tym, żeby również przywrócić gospodarczą blokadę dla Teheranu. Teraz sytuacja jest niejednoznaczna – Iran może twierdzić, że porozumienie z 2015 r. nadal działa (gdyż wycofały się tylko USA), w podobnym tonie wypowiadają się unijni dyplomaci, ale kluczowe jest teraz to, jaką presję będą chciały wywrzeć USA na tych, którzy będą dalej handlować z Teheranem, tak jak dotychczas. Warto wspomnieć o tym, że Biały Dom ma narzędzie w postaci możliwości nakładania stawek celnych na swoich partnerów, który to mechanizm został już przetestowany kilka tygodni temu  - UE trafiła czasowo na listę krajów wyłączonych z wyższych stawek na eksport stali i aluminium do USA i teoretycznie może się to zmienić. Tym samym czysto teoretycznie może pojawić się ryzyko, że przy okazji Iranu powrócą nam obawy o wojny handlowe.

Na rynku pojawiają się obawy, że spór z Iranem da pretekst do dalszych wzrostu cen ropy, co podbije oczekiwania inflacyjne i tak dalej – na tej bazie rosną chociażby dzisiaj rentowności obligacji rządowych USA – dla papierów 10-letnich powróciliśmy ponad poziom 3 proc. Tyle, że w tym miejscu warto też zadać sobie pytanie o to, czy taki impuls nie będzie też dotyczyć podejścia innych banków centralnych i czy tutaj nie będzie większego pola do „rynkowego zaskoczenia” – ostatnio oczekiwania wobec posunięć EBC, BOE, BOJ i innych zostały zweryfikowane w dół.

Dolar drożeje dzisiaj kolejny dzień z rzędu – tym razem jednym z pretekstów stają się rosnące rentowności amerykańskich obligacji. Zwyżki amerykańskiej waluty nie są jednak duże. To daje prawo do podtrzymania tezy z wczoraj, że paliwo do dalszego ruchu zaczyna się kończyć, a korekta wartości USD jest coraz bliżej.

Na przytoczonym wczoraj wykresie FUSD (US Dollar Index) widać, że strefa oporu widoczna na tygodniowym układzie została tylko minimalnie naruszona. Opór, zatem nadal obowiązuje, chociaż kluczowe będzie to jak temat zostanie rozegrany dzisiaj.

Nadal słabo wypada EUR/USD. Ostatnio pisałem, że inwestorzy nie dostają żadnych informacji mogącym być jakimś punktem zaczepienia dla ewentualnego odbicia euro. Wspólnej walucie nie sprzyja też kryzys polityczny we Włoszech. Spekuluje się, że rząd techniczny powołany przez prezydenta nie zyska akceptacji w rozbitym wewnętrznie parlamencie, co zwiększa presję na wybory już w lipcu. Na tym zamieszaniu zyskują tylko populiści – zwłaszcza Liga Północna. To może stanowić pokusę do zerwania politycznego sojuszu na prawicy z Forza Italia i ryzyko, że Liga dogada się w sprawie rządu z Ruchem 5 Gwiazd – jesień może być dna politycznej scenie we Włoszech dość gorąca.

Analiza techniczna dziennego układu dla EUR/USD pokazuje cały czas siłę strategii podążania z krótkoterminowym trendem. Nowy dołek ustanowił wczoraj oscylator RSI 9. Kluczowe wsparcie to okolice linii trendu rysowanej od dołka z początku 2017 r. przy 1,1730.  Trudno jednak ocenić, czy przetestujemy je jeszcze w tym tygodniu, czy też później.

Znacznie lepiej wygląda perspektywa dla GBP/USD, który w tym tygodniu nie zszedł poniżej dołka z minionego piątku. Czekamy na jutrzejsze informacje z Banku Anglii, które być może wpłyną na sentyment wokół funta. W przypadku odbicia mocny opór to okolice 1,3710 (dawny dołek z 1 marca b.r.).

Na koniec zerknijmy na układ USD/JPY. Dzisiejsze odbicie kontrastuje z tym, co widzimy na wskaźnikach, zwłaszcza na RSI 9, gdzie widać ruch powrotny do złamanej wcześniej linii wzrostowej trendu. Stąd też perspektywa skutecznego ataku na barierę 110 może nie być aż tak duża i być może większe prawdopodobieństwo można będzie przypisać scenariuszowi podwójnego szczytu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dolar przed korektą