Dolar słabszy, ale…

  • Marek Rogalski
opublikowano: 27-08-2018, 12:42

Kluczowe informacje z rynków:

USA/ FED: Podczas piątkowego wystąpienia w Jackson Hole, szef FED bronił zasadności dalszych podwyżek stóp w kontekście krytyki ze strony Donalda Trumpa sprzed kilku dni, wyjaśniając dlaczego on i pozostali członkowie FED uważają, że stopniowe podwyżki pozostają zasadne. Przyznał, że takie tempo nie pozwala na kontynuację ożywienia gospodarczego, zachowania silnego rynku pracy, oraz inflacji pod kontrolą. O ile oczekiwania na zacieśnienie polityki we wrześniu, oraz w grudniu nie uległy zmianie, o tyle rynek na razie wycenia jedną podwyżkę w przyszłym roku, podczas kiedy FED w czerwcu nie wykluczał trzech (wykres pl-dot). Tymczasem James Bullard z oddziału FED w St.Louis ponownie powtórzył w piątek, że FED powinien na jakiś czas wstrzymać się z dalszymi podwyżkami stóp, gdyż pozytywny efekt stymulacji fiskalnej (obniżki podatków Trumpa) może w przyszłym roku wygasać, a inflacja nie powinna znacząco przyspieszyć.

MEKSYK/ KANADA / NAFTA: W niedzielę minister gospodarki Meksyku przyznał, że poczyniono kolejny postęp w rozmowach nad osiągnięciem nowego porozumienia z USA. Wcześniej informował o tym, że potrzeba jeszcze „kilku godzin”, aby zawrzeć konsensus. Negocjacje będą kontynuowane w poniedziałek. O wiele wolniej posuwają się natomiast rozmowy USA z Kanadą.

CHINY / JUAN / WOJNY HANDLOWE: Ludowy Bank Chin zapowiedział w piątek po południu zmianę metodologii wykorzystywanej przy wyliczaniu tzw. dziennego fiksingu USD/CNY, co ma na celu ustabilizowanie kursu juana. Tymczasem rozmowy handlowe niższego szczebla pomiędzy USA, a Chinami nie zakończyły się wypracowaniem stanowiska, chociaż strony nie wykluczają ich kontynuacji. Z kolei chińska prasa „alarmuje”, że w II półroczu dynamika eksportu może spowolnić do 2,0 proc. r/r (China Securities Journal).

EUROSTREFA / NIEMCY: Indeks nastrojów w niemieckim biznesie Ifo wypadł w sierpniu wyraźnie lepiej od szacunków rosnąc do 103,8 pkt. z 101,7 pkt. w lipcu (oczekiwano 101,9 pkt.).

Opinia: Jerome Powell nie powiedział w piątek nic ponad to, czego rynki by nie wiedziały (nadal będziemy stopniowo podnosić stopy procentowe, gdyż to jest najbardziej optymalne dla gospodarki rozwiązanie na obecną chwilę), ale mógł nieco rozczarować tych, którzy oczekiwali nieco „bardziej jastrzębich” zapowiedzi. Już sam fakt, że szef FED próbował „nawiązywać” do wcześniejszej krytyki jego działań przed Donalda Trumpa, zdaje się potwierdzać „ugodową naturę” Powella, która oczywiście ma swoje plusy i minusy. Na wykresie poniżej (spread pomiędzy 2 i 10-letnimi rentownościami amerykańskich obligacji) wiele się nie zmieniło – trend spadkowy trwa nadal, co jest wynikiem „spłaszczania” się rentowności na długiej krzywej (sygnał, że rynek obawia się, że FED nie będzie nazbyt zdecydowany w podwyżkach stóp w latach 20190-2020?). To w połączeniu z faktem, że dane z USA ostatnio coraz częściej zaskakują na minus (słabo wypadły piątkowe dane nt. dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku), a w najbliższych miesiącach mogą nas czekać zmiany na scenie politycznej w USA (zdominowanie Kongresu przed Demokratów po listopadowych wyborach osłabi pozycję Trumpa, który będzie bardziej narażony na polityczne ataki i „dochodzenie prawdy”, co do wyborów z 2016 r.), a także spore „wykupienie” dolara, które obrazuje sumaryczna pozycja netto liczona przez CFTC, może dawać preteksty do wyraźniejszej korekty amerykańskiej waluty w nadchodzących miesiącach, ale niekoniecznie w najbliższych dniach. Układ na wykresie BOSSA USD (bliskość dolnego ograniczenia kanału wzrostowego na tygodniowym ujęciu), zdaje się dawać więcej szans na wykreowanie próby odbicia USD w najbliższych dniach. Od stylu w jakim zostanie ono poprowadzone, może zależeć to, czy już w pierwszym tygodniu września dojdzie do wybicia w/w linii kanału dołem i przyspieszenia korekty spadkowej. Bo układ wskaźników na ujęciu tygodniowym nie wygląda najlepiej. Szerzej na ten temat pisałem w Tygodniku FX w piątek po południu.

Teraz nieco na temat technicznego ujęcia EURUSD. Impet wzrostowy po słowach Powella został wytracony przy 1,1650, rynek się cofnął w stronę 1,16, a lepsze dane z Ifo nie zdołały już poprawić nastrojów. Dzienna świeca doji na razie nie wygląda najlepiej, a oscylator RSI 9 daje „ostrzeżenia” przed nadmiernym optymizmem w kontekście dalszych wzrostów. Niewykluczone, że rynek ma pole do korekty w stronę 1,1530, czyli okolic notowanych w ostatni czwartek.

 


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Dolar słabszy, ale…