Dolar zatrzymał zwyżki, funt gwiazdą czwartku

  • Marek Rogalski
opublikowano: 21-06-2018, 15:18
aktualizacja: 21-06-2018, 15:19

Obserwowane jeszcze w czwartek przed południem umocnienie dolara zostało zatrzymane. Trudno ocenić na ile jest to zasługa wyraźnie słabszego odczytu aktywności sektora przetwórczego w Filadelfii (w czerwcu spadł on do 19,9 pkt. z 34,4 pkt. w maju), a na ile technicznej korekty ostatniego umocnienia.

W każdym razie na układzie koszyka BOSSA USD zawróciliśmy poniżej oporu 80,50 pkt. – w efekcie czego scenariusz potencjalnej, wyraźniejszej korekty spadkowej z tych okolic wciąż pozostaje w grze. Trudno jednak ocenić potencjalne reakcje rynku na kolejne informacje z frontu wojny handlowej USA-Chiny, a takowe mają ostatnio kluczowy wpływ na rynkowy sentyment. To, że najbliższe dni przyniosą kolejne informacje jest niemal pewne.

Ciekawy zwrot pojawił się na wykresie EURUSD. Rejon dołka z końca maja (1,1509) został dzisiaj przetestowany, a nawet minimalnie naruszony (1,1507). Ale już po południu notowania EUR/USD oscylowały już wokół 1,16. Z technicznego punktu widzenia to tylko wzmacnia znaczenie rejonu 1,15 jako wsparcia i zwiększa prawdopodobieństwo technicznego odbicia, co zostałoby potwierdzone kolejną próbą złamania oporu przy 1,1626.

Wydarzeniem dnia jest jednak komunikat po posiedzeniu Banku Anglii, który wciąż pozostawia w grze podwyżkę stóp na sierpniowym posiedzeniu. Członkowie tego gremium dali do zrozumienia, że są przekonani, co do odbicia gospodarki po słabym I kwartale, a także liczą na solidniejsze odbicie płac w nadchodzących miesiącach. Dużą niespodzianką był trzeci głos za podwyżką stóp już teraz ze strony Andy’ego Haldane’a, który pełni też funkcję głównego ekonomisty Banku Anglii. Pytanie jednak, czy rzeczywiście sierpień jest w grze? Rano zwróciłem uwagę na aspekty dotyczące Brexitu. Wczorajsza wygrana w głosowaniu dla rządu May jest poniekąd dobra, ale i też zła. Opozycja nie może nazbyt robić obstrukcji wokół Brexitu, bo i tak parlament nie będzie mógł przejąć procesu negocjacji, jeżeli te nie zostaną dopięte do końca października. Z drugiej strony nie ma wielu szans na to, aby posiedzenie UE w końcu czerwca było jakieś przełomowe. Niestety decydenci mogą zepchnąć wszystko na październik sprawiając, że jesień może być bardzo trudnym politycznie okresem. Czy, zatem zasadne będzie, aby w „przeddzień” wzrostu politycznego ryzyka, Bank Anglii podnosił stopy procentowe? To na pewno będzie temat do dyskusji na najbliższe tygodnie, ale teraz funt rzeczywiście złapał swój moment…

Na wykresie GBPUSD mamy mocne szarpnięcie w górę, chociaż równie dobrze może być to tylko ruch powrotny do mocnego oporu, jakim jest 1,3260. Wskaźniki nie dają teraz wiarygodnych sygnałów. Wydaje się, że jeżeli bierzemy pod uwagę nieco dłuższą korektę wzrostową, to powinna być ona poprzedzona 1-3 dniową konsolidacją w rejonie 1,3180 (dawna linia trendu wzrostowego z 2017 r.), a 1,3260 (wymieniany już ważny opór).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Dolar zatrzymał zwyżki, funt gwiazdą czwartku