Dolar znów rządzi ropą

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 20-11-2007, 00:00

Ropa ponownie znalazła się na dobrej drodze, by jej kurs osiągnął wreszcie 100 dol. za baryłkę. Na rynku amerykańskim zbliżył się do 95 dol. — brakuje więc niewiele. Dwa tygodnie temu brakowało niespełna 2 dol. Mimo to ten magiczny rekord jeszcze nie padł.

Emocje, które rządzą rynkiem, są tak silne, że gracze bagatelizują nawet ważne doniesienia płynące z Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC). W niedzielę kartel zobowiązał się do wystarczających i punktualnych dostaw

ropy do światowych odbiorców. Zobowiązanie takie znalazło się w deklaracji wydanej na zakończenie dwudniowego szczytu w stolicy Arabii Saudyjskiej. Inwestorzy bardziej skupili się na wypowiedziach przedstawicieli Iranu i Wenezueli, którzy wezwali do podjęcia działań, by zapobiec spadkowi

wartości uzyskiwanych przez nich przychodów ze sprzedaży ropy. Za surowiec płąci się w dolarach, a kurs amerykańskiej waluty spada.

Doniesienia o słabnącym dolarze mnożą spekulacje, że wpłynie to na zwiększenie popytu na paliwa. Zdaniem analityków BM Reflex niekoniecznie musi to pchnąć kurs ropy do 100 dol. już w tym tygodniu. Problemy będą, gdy w połowie tygodnia okaże się, że w USA doszło do spadku zapasów paliw. Co prawda, w minionym tygodniu mieliśmy komunikat o rosnących zapasach ropy i benzyn, jednak wcześniej pojawiały się informacje o spadających zapasach. W tej chwili z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że do końca roku notowania ropy mogą wynosić od 88 do 100 dol. Jedynym czynnikiem, który mógłby sprowadzić kurs tego surowca do niższych poziomów, jest mniejszy popyt w związku z łagodniejszą zimą.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy