Dołek WIG może być już za nami

MBL
opublikowano: 24-06-2013, 00:00

Historia daje posiadaczom akcji powody do optymizmu.

Nerwy są zwykle złym doradcą, także inwestycyjnym. W czwartek indeks zaliczył najgorszą sesję w tym roku i stracił 3,9 proc., ale jak podpowiada historia, ci którzy nie poddali się panice, mają duże szanse, by stać się wygranymi. — W ostatnich pięciu latach tak fatalne (lub gorsze) sesje zdarzyły się siedmiokrotnie. W czterech z siedmiu wcześniejszych przypadków panika o tej skali wyznaczała dokładnie lokalny dołek indeksu, zaś w trzech przypadkach taki dołek wypadał na kolejnej sesji, po dalszymspadku o odpowiednio 0,3 proc., 3,3 proc. oraz 0,8 proc. — zauważa Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao. W piątek WIG spadł o 2,5 proc., choć tuż po rozpoczęciu handlu znalazł się minimalnie nad kreską. Według specjalisty, na podstawie tych statystyk można zaryzykować stwierdzenie, że krótkoterminowe minimum WIG zostało ustanowione właśnie w czwartek lub piątek. Zeszłotygodniowy krach spowodował, że indeks szerokiego rynku wykasował połowę wcześniejszych zwyżek, które trwały od końca kwietnia i wyniosły wskaźnik 12 proc. w górę do 48,5 tys. pkt. To poziom najwyższy od lipca 2011 r.

None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBL

Polecane