Dominos z Nowej Zelandii dostarczy pizzę dronami

AR
25-08-2016, 22:00

Sieć pizzerii Dominos z Nowej Zelandii chce być pierwszą na świecie, która zastąpi dostawców latającymi statkami powietrznymi.

— Zawsze mówiliśmy, że wykorzystywanie 2-tonowej maszyny [chodzi o auto — red.], aby dostarczyć 2 kg jedzenia, nie ma sensu — powiedział podczas pokazowej dostawy pizzy dronem w Auckland Don Meij, dyrektor wykonawczy Dominos Pizza Enterprises, zapowiadając wykorzystanie dronów do komercyjnych dostaw.

Regularne dostawy pizzy drogą powietrzną mają pojawić się pod koniec 2016 r. Dominos pracuje nad wdrożeniem usługi w wybranych restauracjach wspólnie z firmą technologiczną Flirtey.

— Nie mam pojęcia, na ile będzie to opłacalne z komercyjnego punktu widzenia, bo oznaczałoby to, że ktoś musiałby przez cały czas podążać ulicami miasta za lecącym dronem, nie spuszczając z niego wzroku — komentuje jeden z przedstawicieli producentów dronów.

Dominos nie jest jednak pierwszą spółką, która zapowiedziała zastąpienie dostawców i kurierów oraz ich rowerów, skuterów i samochodów dronami. Podobne plany mają m.in. Amazon i Google. Na razie tego typu dostawy na całym świecie mają tylko charakter pokazowy. W ubiegłym miesiącu np. sieć sklepów 7-Eleven z USA po raz pierwszy na świecie dostarczyła dronem kawę, pączka i kanapkę z kurczakiem. Rządy wielu krajów, w tym USA, pracują nad złagodzeniem przepisów lotniczych, które umożliwi szersze zastosowanie dronów na rynku kurierskim. Nowa Zelandia zezwoliła na komercyjne wykorzystanie dronów przez dostawców już w ubiegłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dominos z Nowej Zelandii dostarczy pizzę dronami