Domy aukcyjne spodziewają się żyły złota na początku roku

PAP
opublikowano: 17-01-2013, 16:14

Wielkie domy aukcyjne spodziewają się rekordów cenowych na aukcjach w Londynie na przełomie stycznia i lutego. Ale nie tylko Christie's i Sotheby's są przekonane, że kolekcjonerzy i muzea nadal będą poszukiwać dzieł sztuki. Również tych mniej nagłośnionych.

Nie zważając na obawy związane ze spowolnieniem gospodarczym, dom aukcyjny Sotheby's oznajmił w tym tygodniu, że spodziewa się na aukcji impresjonistów, modernistów i surrealistów, 5 lutego, sprzedać dzieła sztuki warte 166-239 mln dolarów - znacznie więcej niż spodziewano się rok temu ze sprzedaży na analogicznej aukcji, na której uzyskano ok. 126 mln dolarów. Główną atrakcją będzie "Kobieta siedząca przy oknie" - portret muzy Picassa, Marie-Therese Walter, z 1932 r. wyceniany na 38-56 mln dolarów.

Następnego dnia dom Christie's na analogicznej akcji spodziewa się sprzedać dzieła warte 156-235 mln, w tym za portret Jeanne Hebuterne w kapeluszu z 1919 r. pędzla Amadeo Modiglianiego uzyskać 25-35 mln dolarów. Rok temu oczekiwano na podobnej aukcji łącznej sumy 137-203 mln dolarów, a uzyskano ponad 215 mln.

W sumie na londyńskich aukcjach w lutym spodziewany jest obrót dziełami wartymi łącznie 800 mln dolarów, co według agencji Reutera daje pojęcie o sile rynku sztuki na początku 2013 r.

W czwartek dom Christie's przedstawił doroczne dane o sprzedaży za ubiegły rok. Przychody wyniosły 6,3 mld dolarów i były wyższe o 10 proc. niż w 2011 r. Rekordowe kwoty wylicytowano za "Krzyk" Edvarda Muncha - 120 mln dolarów, za abstrakcję Marka Rothko - 87 mln, a za rysunek Rafaela - 48 mln.

O ile Christie'a uważany jest za pierwszy dom aukcyjny na świecie pod względem obrotów, Sotheby's, specjalizujący się w dziełach dawnych mistrzów, nie ma równych sobie na tym polu. Choć w zeszłym roku jego obroty wyniosły o prawie miliard mniej w porównaniu z obrotami w Christie's, w ciągu 11 lat Sotheby's sprzedał najwięcej dzieł sztuki dawnej; tam też padł światowy rekord cenowy za "Rzeź Niewiniątek" Rubensa, sprzedaną za 76,5 mln dolarów w 2002 r.

Na aukcji malarstwa i rzeźby dawnych mistrzów 31 stycznia-1 lutego w Nowym Jorku w Sotheby’s spodziewają się 6-9 mln dolarów za obraz włoskiego barokowego malarza Pompeo Girolamo Batoniego "Zuzanna i starcy" i 4-6 mln za akwarelę Josepha Mallorda Williama Turnera "Widok Heidelbergu z tęczą".

Kolejną atrakcją nowojorskiej aukcji Sotheby's (29 stycznia-1 lutego) będzie kolekcja konesera Giancarla Baroniego. Pojawi się na niej "Złożenie do grobu" El Greca, szacowane na 1-1,5 mln dolarów i weduta Bernarda Bellotta "Widok na molo z Pałacem Dożów i południową stroną Piazetty". Jej nabywca powinien zapłacić w granicach 0,8-1,2 mln dolarów.

Na aukcji rysunków dawnych mistrzów 30 stycznia znajdzie się "Studium anatomii trzech męskich postaci" Rubensa, wyceniane na 700-900 tys. dolarów.

Z kolei Christie’s w Nowym Jorku zaoferuje do sprzedaży grafiki mistrza renesansu na północ od Alp - Albrechta Duerera, wśród nich odbitkę słynnej "Melancholii I" z 1514 r., o szacunkowej wartości 400-600 tys. dolarów. Miedzioryt o wielkości 24 x 18,8 cm ukazuje dylematy związane z temperamentem melancholicznym od starożytności przypisywanym twórcom.

Zdaniem gazety "The Art Newspaper" "domy aukcyjne powinny w 2013 r. być szczęśliwe dzięki rosnącej liczbie superbogaczy". Do kolekcjonerów z W.Brytanii, USA, dołączają nowi - z Rosji, Chin i Bliskiego Wschodu. Na aukcyjnym rynku sztuki panuje klimat zaufania w wartość nie starzejących się i nie tracących na wartości dzieł. Opierają się one szerszej niepewności związanej ze stanem gospodarki i stanowią symbol nowo uzyskanego statusu dla plutokracji powstałej w wyniku rewolucji technologicznej i globalizacji w świecie zachodnim.

Naczelna redaktor pisma Georgina Adam przypomina: "Ponieważ inne inwestycje stają się mniej atrakcyjne - zyski z obligacji są minimalne, a inne instrumenty finansowe - nader płynne, przeznaczenie części portfela inwestycyjnego na coś solidniejszego nadal będzie kusić".

Jak zauważa Adam, nieprawdopodobnie bogaci nowi globalni plutokraci nie wywodzą się ze środowisk, w których zbierano dzieła sztuki i nie posiadają kolekcji odziedziczonych. Według magazynu "Forbes" 840 z 1226 miliarderów w roku 2012 to ludzie, którzy do majątku doszli własnymi rękoma i głową. Przy takim poziomie bogactwa najprawdopodobniej zaczną sami kupować i tworzyć kolekcje, tak samo, jak stało się w czasach rewolucji przemysłowej zapoczątkowanej w XVIII w. Po domach, samochodach i jachtach przychodzi kolej na dzieła sztuki i kolekcje. Ale o ile nietrudno nabyć nowy jacht czy samolot, nie tak łatwo kupić obraz Cezanne'a - przypomina.

Jak powiedział dyrektor generalny Christie's Steven Murphy, 20 proc. nabywców w zeszłym roku było całkiem nowymi klientami tego domu. Murphy jest przy tym przekonany, że klucz do sukcesu i rekordowych sum nie zależy od "jednego procenta" superbogaczy, lecz od o wiele szerszego kręgu miłośników sztuki. Jego zdaniem "trzeba wystrzegać się krótkowzroczności" polegającej na skupianiu się jedynie na rekordowych kwotach wylicytowanych na aukcjach przykuwających uwagę mediów. Wskazuje na 20-procentowy wzrost sprzedaży w oddziałach specjalizujących się w dziełach sztuki i antykach bardziej dostępnych dla nabywców. Segment ten ma kluczowe znaczenie, gdyż zyski z niego są wyższe niż z głośnych aukcji.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane