Dopiero zaczęliśmy inwestować w Polsce

Agnieszka Janas
05-10-2004, 00:00

Galerie handlowe to w Polsce szansa na zysk. Deweloper Galerii Legnickiej chce ją wykorzystać — zamierza dalej budować lub kupować takie centra.

„Puls Biznesu”: Otrzymaliście Państwo pozwolenie na budowę. Dopiero teraz? Przecież informowaliście o tym już dużo wcześniej?

Gilbert Boulanger, szef Redis Legnicka Devco, dewelopera projektu Galeria Legnicka we Wrocławiu: To prawda. Tylko że poprzednie pozwolenie dotyczyło obiektu o powierzchni najmu 42 tys. mkw., a chcemy wybudować 63 tys. mkw. powierzchni. Wiąże się to z dobudowaniem całego poziomu w górę — na to potrzebna była zmiana do pozwolenia. Niejako przy okazji przeprojektowaliśmy fasadę zewnętrzną galerii, dodając więcej elementów z cegły, kojarzącej się z architekturą Wrocławia. Zmieniliśmy też wystrój wewnętrzny, uzupełniając go o wodę, fontanny i baseny w kształcie rzeki. To nawiązanie do Odry, która stanowi przecież o urodzie tego miasta.

„PB”: Co wpłynęło na decyzję o powiększeniu powierzchni handlowej?

Zainteresowanie najemców. Mamy w Polsce boom na centra handlowe. Polacy polubili tę formę spędzania czasu i robienia zakupów. Popularność centrów nadal będzie rosła — wraz ze wzrostem siły nabywczej społeczeństwa. To przekłada się na zainteresowanie najemców znalezieniem się w takim miejscu, czyli daje szanse deweloperowi na realizację większych obiektów. W Galerii Legnickiej będzie osiem dwupoziomowych sklepów, a powierzchnia każdego z nich to co najmniej 1 tys. mkw.!

„PB”: Ile już wynajęliście powierzchni?

Podpisaliśmy lub jesteśmy w ostatniej fazie negocjacji umów na wynajęcie 60 proc. Wciąż negocjujemy. Mam nadzieję, że w momencie otwarcia galerii, zajęte będzie 100 proc. powierzchni. Oczywiście, wiem, że poziom wynajmu będzie się wahał. To nieuniknione. Nikt nigdy nie zagwarantuje nam, że najemca nie zbankrutuje lub jego macierzysta firma nie zakończy działalności w Polsce. Jednak liczę na to, że ogólny poziom wynajęcia powierzchni nie będzie niższy niż 95 proc.

„PB”: Otwarcie obiektu — według Państwa informacji — miało nastąpić jesienią 2005 r. Czy w związku z rozbudową przewidywane jest opóźnienie?

Planujemy otwarcie obiektu przed Wielkanocą lub przed wrześniowym powrotem do szkoły w 2006 r. I przy obecnym stopniu realizacji projektu — uważam, że dotrzymamy terminu!

„PB”: Co na to wrocławska konkurencja, np. Ikea czy Galeria Dominikańska? Nie sądzi Pan chyba, że będzie z założonymi rękami czekała na wasz sukces!

Nie sądzę, tym bardziej że chcemy być regionalnym centrum handlowym, ale… Oba te obiekty mają inny niż nasz charakter. Centrum handlowe Ikea to retail park, za Wrocławiem i obsługuje osoby spoza miasta. Galeria Dominikańska — śródmiejska, elegancka galeria handlowa, dużo mniejsza niż nasz projekt. Galeria Legnicka — położona na obrzeżach dużych osiedli mieszkaniowych — nie ma konkurentów w najbliższej okolicy. W tym upatruję jej szansy.

„PB”: Czy otwarcie Galerii Legnickiej poprzedzi Państwa nowe inwestycje w Polsce?

Tak. Negocjujemy już warunki realizacji dwóch centrów handlowych. Do końca roku powinniśmy podjąć decyzję, czy wchodzimy w te projekty, czy szukamy nowych możliwości. Chcemy tu inwestować. Polska stwarza doskonałe szanse zysku z nowoczesnych projektów handlowych. Mamy dobrego partnera — NFI Octava — i spore możliwości finansowe. Planujemy nie tylko budowę, ale także zakup centrów handlowych. Niekoniecznie tych najlepiej działających i najnowocześniejszych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Dopiero zaczęliśmy inwestować w Polsce