Dopłacimy 234 mln zł za tiry za autostradach

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 16-01-2008, 00:00

Rząd boi się, że zabraknie kasy dla koncesjonariuszy. Ci twierdzą, że wcale więcej nie dostaną.

Zaczyna się walić system wypłat za „darmowe” kursy ciężarówek

Rząd boi się, że zabraknie kasy dla koncesjonariuszy. Ci twierdzą, że wcale więcej nie dostaną.

Resort infrastruktury przygotował projekt rozporządzenia rządu o wydatkach z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). Emocje budzą zapisane w nim wypłaty dla koncesjonariuszy autostrad za „darmowe” przejazdy tirów.

„Szacuje się, że deficyt środków KFD na regulowanie zobowiązań wobec koncesjonariuszy wyniesie 233,7 mln zł” — napisali urzędnicy w uzasadnieniu do rozporządzenia.

Obecnie przewoźnicy kupują winiety na ciężarówki. Uzyskanymi tak pieniędzmi fundusz płaci koncesjonariuszom za przejazdy tirów po austostradach. Resort infrastruktury wyliczył, że w 2008 r. sprzedaż winiet przyniesie 581 mln zł, podczas gdy koncesjonariuszom trzeba wypłacić 815 mln zł. Różnicę KFD ma uzyskać z kredytów albo emisji obligacji.

Rozbieżne szacunki

Posiadacze koncesji na autostrady twierdzą jednak, że w tym roku nie dostaną więcej gotówki.

— Nasze wpływy za przejazd ciężarówek będą zbliżone do ubiegłorocznych i sięgną 460 mln zł netto, choć ostatecznie kwota zależy od cen paliw — mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolskiej (AW), koncesjonariusza trasy Nowy Tomyśl — Konin.

Na trasie A4 Kraków — Katowice państwowe rachunki za tiry nie tylko nie wzrosną, ale wręcz przeciwnie — zmaleją z 46 mln z netto w ubiegłym roku do 43 mln zł w bieżącym.

— Prognozowany spadek wynika z zakładanego na ten rok obniżenia stawki rozliczeniowej — informuje Alicja Rajtar, rzecznik Stalexportu Autostrady Małopolskiej (SAM), koncesjonariusza trasy.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podaje inne liczby. Szacuje, że w 2007 r. AW otrzymała 493,4 mln zł brutto, a w tym dostanie aż 730 mln zł. SAM zaś zwiększy wpływy z 55,8 mln zł brutto w 2007 r. do 84,7 mln zł obecnie.

Tegoroczne szacunki dają w sumie zapisaną w projekcie rozporządzenia kwotę blisko 815 mln zł. W jaki sposób urzędnicy ją wyliczyli? Według nieoficjalnych informacji „PB”, wartość wypłat dla AW wynika ze wzrostu tzw. wskaźnika AGR — stawki rekompensaty dla koncesjonariusza uzależnionej od kategorii pojazdów. Stawka ta może jednak jeszcze się zmienić.

Wieczne tymczasówki

System rekompensat dla koncesjonariuszy od lat budzi kontrowersje.

— Komisja Europejska sprzeciwiała się podwójnemu systemowi, czyli stosowaniu zarówno winiet, jak i płatności za przejazd. Dlatego wprowadzono obecny. Miał być tymczasowy, ale mimo wielu zapowiedzi poprzedni rząd go nie zmienił — uważa poseł Janusz Piechociński (PSL), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

I dodaje, że od początku obawiał się, że kiedyś rekompensaty pochłoną wszystkie wpływy z opłaty paliwowej.

Koncesjonariusze uważają, że kłopoty są skutkiem słabej sprzedaży winiet i niskich cen, które przez sześć lat nie były zmieniane. Skorygowano je dopiero jesienią ubiegłego roku, tyle że najczęściej kupowane winiety dobowe potaniały.

Z tą opinią nie zgadzają się przewoźnicy. Obawiają się powrotu płatnych tras i wysokich stawek za przejazd. Wówczas wiele ciężarówek zamiast autostradami pojedzie dziurawymi drogami alternatywnymi.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu