Dorn: nie będzie koalicji rządowej z Samoobroną, PSL i LPR

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-10-2005, 15:21

Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn oświadczył w piątek, że jego ugrupowanie nie będzie tworzyć koalicji rządowej z Samoobroną, LPR i PSL. Podkreślił, że jedynym możliwym koalicjantem PiS jest PO.

Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn oświadczył w piątek, że jego ugrupowanie nie będzie tworzyć koalicji rządowej z Samoobroną, LPR i PSL. Podkreślił, że jedynym możliwym koalicjantem PiS jest PO.

    Lider PO Jan Rokita powiedział wcześniej, że jego ugrupowanie nie będzie tworzyć koalicji z PiS, jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński nie wycofa się z koncepcji współpracy z Samoobroną. "To jest stanowisko niedobre" - odniósł się do słów Rokity Dorn. "Sądzę, że liderzy próbują przed opinią publiczną usprawiedliwić w ten sposób sprzeczny całkowicie z prawdą swoją odmowę wejścia do rządu" - ocenił Dorn.

    Jednocześnie szef klubu PiS podkreślił, że "jedyną partią, do której PiS zwraca się o koalicję rządową jest PO".

    Podkreślił, że PiS "nie współpracuje z Samoobroną", a poparcia dla ewentualnego rządu mniejszościowego jego ugrupowanie szukać będzie "wszędzie". Jak wyjaśnił, wszędzie, to znaczy w PO, PSL, LPR i Samoobronie. "Raczej nie w SLD" - dodał. Na pytanie o cenę tego poparcia powiedział, że premier Kazimierz Marcinkiewicz przedstawi w swoim expose program rządu i "kwestią najistotniejszą będzie rozstrzygnięcie, czy jest się za tym programem, czyprzeciwko". 

    "Czy nasi koledzy z PO, którzy podnosili program oczyszczenia państwa, walki z korupcją, usprawnienia administracji i obniżenia podatków i wydatków będą głosować przeciwko takiemu programowi czy nie?" - pytał Dorn.

    Pytany, na co Samoobrona lub LPR mogłyby liczyć w zamian za popieranie działań rządu mniejszościowego, Dorn odparł: "na program".

    Dodał, że nie wyobraża sobie, by partie, których wyborcy mieszkają na wsi, nie poparły programu rządu "zapowiadającego w krótkim czasie rozwiązanie nie wszystkich, ale tych najbardziej palących problemów wsi polskiej". 

    Pytany, kiedy zapadnie decyzja w sprawie utworzenia koalicji z Platformą, powiedział, "proszę iść z tym pytaniem do PO, my chcemy, żeby ta koalicja była". Pytany za jaką cenę, odparł: "to nie jest kwestia ceny". "Różni posłowie, także z PO, powinni uważnie przeczytać konstytucję i zastanowić się nad tym, co dalej po odrzuceniu rządu Kazimierza Marcinkiewicza" - powiedział.

    Jak wyjaśnił, "drugi krok" to "przekazanie inicjatywy Sejmowi - jest pytanie, czy bez PiS jest możliwe utworzenie przez Sejm takiego rządu". "Trzeci krok" - tłumaczył Dorn - "to przejście inicjatywy w ręce prezydenta, a z kalendarza wynika, że wtedy to będzie jeszcze Aleksander Kwaśniewski". Podkreślił, że jeśli te trzy kroki zakończą się niepowodzeniem, to z konstytucji wynikają przedterminowe wybory.

    Pytany, czy jeśli rząd Marcinkiewicza nie uzyska wotum zaufania, to PiS byłoby skłonne oddać fotel premiera Platformie, Dorn spytał: "niby dlaczego". "Ktoś te wybory wygrał, ktoś te wybory przegrał" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Dorn: nie będzie koalicji rządowej z Samoobroną, PSL i LPR