Dorn o polskim wecie ws. decyzji o przekazywaniu skazanych

(Tadeusz Stasiuk)
05-12-2006, 16:27

Polska zablokowała w poniedziałek przyjęcie decyzji o automatycznym odsyłaniu skazanych obywateli państw UE do kraju ich pochodzenia.

Polska zablokowała w poniedziałek przyjęcie decyzji o automatycznym odsyłaniu skazanych obywateli państw UE do kraju ich pochodzenia. Ludwik Dorn liczy na porozumienie w tej sprawie, "choć może nie w pełni satysfakcjonujące".

"Mam nadzieję, że uda się znaleźć rozwiązanie, które będzie do przyjęcia, choć może nie będzie w pełni satysfakcjonujące" - powiedział we wtorek w Brukseli wicepremier, szef MSWiA Ludwik Dorn.

Wicepremier podkreślił, że reprezentujący Polskę na poniedziałkowym posiedzeniu w Brukseli wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda, który zawetował unijną decyzję o odsyłaniu skazanych, "miał instrukcję, poza którą nie mógł wyjść". Dorn wyraził przekonanie, że w najbliższym czasie dojdzie do konsultacji między krajami najbardziej zainteresowanymi przyjęciem unijnego przepisu o możliwości przekazywania skazanych do kraju pochodzenia, a Polską.

Chodzi o decyzję ramową, która miała zastąpić obowiązujący obecnie system przekazywania skazanych (oparty głównie na porozumieniach dwustronnych i konwencji Rady Europy z 1983 r.) unijnym systemem opartym na zasadzie wzajemnego uznawania i wykonywania wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności.

Decyzja ramowa przewiduje, że skazani byliby odsyłani do krajów pochodzenia w UE, gdzie są legalnymi rezydentami.

Początkowo obiekcje w sprawie decyzji UE miały poza Polską Irlandia, Słowacja i Holandia. Ostatecznie Polska pozostała osamotniona. Warszawa uniemożliwiła przyjęcie nowego prawa - w kwestii współpracy sądowniczej w UE obowiązuje zasada jednomyślności.

"Postawa Polski jest bardzo rozczarowująca" - ubolewał w poniedziałek komisarz ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Franco Frattini. "Nie rozumiem, jak jakiś kraj może się sprzeciwić tekstowi, który ułatwia resocjalizację" - dodał komisarz.

Jak tłumaczył wiceminister Duda, zastrzeżenia Polski do tej decyzji wynikają z faktu, że miała ona wprowadzić automatyzm w przekazywaniu skazanych, a nie z obawy o niekontrolowany i masowy napływ Polaków, skazanych np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, do polskich więzień.

"Chcemy przyjmować, ale nie dostawać" - powiedział Duda na konferencji prasowej. Dodał, że od czasu, kiedy pracuje w ministerstwie, tylko raz Polska odmówiła przyjęcie skazanego, natomiast co miesiąc zgadza się na przyjęcie kilkunastu.

Obecnie w krajach UE karę więzienia odbywa około 1800 Polaków. To około 2 proc. osób odsiadujących kary na obszarze Polski (około 86 tys. skazanych). Tymczasem w polskich więzieniach przebywa 30-40 więźniów z państw UE.

Obecny system przewiduje, że na przekazanie więźnia do innego państwa, gdzie ma odbywać karę, potrzebna jest zgoda państwa skazującego, samego więźnia i państwa, do którego ma być przekazany. Polska domagała się w toku prac nad decyzją ramową, by organy państwa, gdzie wyrok miałby być wykonywany, mogły odmówić przyjęcia skazanego, o ile stwierdzą, że przyjęcie go odbiłoby się niekorzystnie na jego resocjalizacji.

(DI, PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dorn o polskim wecie ws. decyzji o przekazywaniu skazanych