Dorn: PiS złoży wniosek o przerwę w obradach Sejmu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-10-2005, 10:35

Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn zapowiedział w środę złożenie wniosku o przerwanie pierwszego posiedzenia Sejmu. Według niego, wniosek ten będzie przez Sejm rozpatrzony przed wnioskiem Platformy Obywatelskiej o powołanie na marszałka Izby Bronisława Komorowskiego. Szef klubu PO Jan Rokita zapowiedział, że Platforma wniosku PiS nie poprze.

Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn zapowiedział w środę złożenie wniosku o przerwanie pierwszego posiedzenia Sejmu. Według niego, wniosek ten będzie przez Sejm rozpatrzony przed wnioskiem Platformy Obywatelskiej o powołanie na marszałka Izby Bronisława Komorowskiego. Szef klubu PO Jan Rokita zapowiedział, że Platforma wniosku PiS nie poprze.

Jak poinformował Dorn po spotkaniu przedstawicieli klubów z marszałkiem-seniorem Józefem Zychem (PSL), po zaprzysiężeniu posłów Sejm ma przyjąć uchwałę w rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Następnie wystąpić mają marszałek senior i premier Marek Belka, który złoży dymisję rządu.

Po tych wystąpieniach PiS złoży wniosek o przerwę - dodał Dorn. Według niego, jako wniosek najdalej idący i o charakterze formalnym, będzie on rozpatrzony jako pierwszy.

"Platforma zachowała się niesłychanie agresywnie, konfliktowo i destrukcyjnie, zgłaszając tę osobę (Komorowskiego) bez uzgodnienia z nami, a my mając na uwadze dobro powołania rządu i stworzenia jednak stabilnego układu władzy na cztery lata, schodzimy z linii ciosu. Nie odpowiadamy krokami wojennymi na wojenne kroki Platformy" - powiedział Dorn.

Pytany czy jest spokojny o wynik głosowania w sprawie przerwy powiedział: "jestem spokojny o tyle, o ile w polityce można być o coś spokojnym".

PiS nie zgłosi swojego kandydata na marszałka. "Po naradach stwierdziliśmy, że to będzie odpowiedź ciosem na cios, a tu chodzi o stworzenie stabilnego układu władzy" - zaznaczył Dorn. 

Dziennikarze pytali Dorna także o to, czy nie obawia się, że niepoparcie przez PiS Komorowskiego nie zachwieje koalicją i  nie utrudni rozmów. "Nie. Sądzę, że Platforma zachowując się tak wyszła z przesłanek, że to się przyda w kampanii wyborczej. Zaraz Komorowski czy Schetyna będą darli koszule na piersiach, jakim to agresorem i czynnikiem konfliktu i destabilizacji państwa jest Prawo i Sprawiedliwość" - ocenił.

Według niego, ważniejsze jest stworzenie stabilnego, niekonfliktowego układu rządzącego. Jego zdaniem należy uniknąć sytuacji, by przez następne lata nie mieć "do czynienia ze stałymi konfliktami na linii marszałek - premier". "Nie mówiąc już o tym, że nie wiemy, kto będzie prezydentem" - dodał.

Komorowski jastrzębiem Platformy? - pytali dziennikarze. "Jastrząb, raczej ratlerek" - odparł Dorn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane