Dorn: Polska nie jest przeciw kompromisowi ws. danych telekomunikacyjnych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 01-12-2005, 20:28

Polska nie widzi powodu, by nie doszło do kompromisu w sprawie przechowywania danych telekomunikacyjnych - powiedział w czwartek w Brukseli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn.

Polska nie widzi powodu, by nie doszło do kompromisu w sprawie przechowywania danych telekomunikacyjnych - powiedział w czwartek w Brukseli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn.

    "Sądzę, że jest to możliwe już w dniu jutrzejszym" - oświadczył wicepremier, który w czwartek uczestniczył w posiedzeniu Rady szefów resortów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych krajów UE. Kwestią przechowywania danych telekomunikacyjnych zajmie się ona właśnie w piątek.

    Zgodnie z rozpatrywaną przez ministrów propozycją dyrektywy, która ma być m.in. kolejnym krokiem w walce z terroryzmem, dane o rozmowach telefonicznych byłyby przechowywane przez sieci telekomunikacyjne od 6 do 24 miesięcy, a np. informacje o e-mailach - przez 6 miesięcy. Szczegóły miałyby być rozstrzygnięte na szczeblu poszczególnych krajów.

    "To jest dla nas całkowicie do poparcia" - podkreślił wicepremier. Przechowywane mają być nie treści rozmów czy wiadomości, ale podstawowe dane dotyczące rozmów telefonicznych i przesyłanych e-maili, m.in. numery telefonów, daty i godziny połączeń czy czas przesłania e-maila.

    Zgodnie z propozycją kompromisu operatorzy byliby też zobowiązani do przechowywania informacji o rozmowach telefonicznych, które z jakiegoś powodu zostały przerwane, lub o nieudanych połączeniach (mogą one również służyć zamachowcom, np. do przekazywania wiadomości lub detonacji ładunku).

    Sprawę wspólnych unijnych zasad przechowywania danych od miesięcy omawiają rządy krajów członkowskich. Po zamachach terrorystycznych w Madrycie w marcu 2004 roku oraz w lipcu tego roku w Londynie cztery kraje UE - Wielka Brytania, Francja, Szwecja i Irlandia - zgłosiły wspólnie projekt decyzji ramowej w tej sprawie.

    W odpowiedzi Komisja Europejska przedstawiła pod koniec września projekt dyrektywy. Rozbieżności dotyczyły m.in. okresu przechowywania danych - Komisja proponowała rok dla rozmów telefonicznych i pół roku dla połączeń internetowych, kraje UE trzy lata dla obu rodzajów informacji.

     Największe kontrowersje budziła jednak procedura. W przypadku decyzji ramowej z procesu decyzyjnego wykluczony byłby Parlament Europejski. W toku prac zdecydowano się więc na dyrektywę, nie wykluczając jednak do końca decyzji ramowej.

    24 listopada komisja Parlamentu Europejskiego ds. swobód obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych opowiedziała się za przechowywaniem danych telekomunikacyjnych. Eurodeputowani chcą jednak, by zarówno dane internetowe, jak i telefoniczne przechowywano od 6 do 12 miesięcy.

     Według nich decyzje o tym, czy operatorzy powinni być zobligowani do przechowywania informacji o nieudanychpołączeniach, powinny podejmować poszczególne kraje. Podkreślają też konieczność refundacji operatorom kosztów związanych z przechowywaniem danych, gdy tymczasem Rada chce, by rozstrzygały to plany narodowe.

    "Pan minister (spraw wewnętrznych W.Brytanii Charles) Clarke stwierdził podczas rozmowy ze mną, że istnieje otwarta droga do sfinalizowania kompromisu w tej sprawie" - powiedział Dorn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane