Dorn: Przed następną zimą konieczny przegląd obiektów wielkopowierzchniowych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-02-2006, 17:28

Na konieczność skontrolowania wielkopowierzchniowych budynków użyteczności publicznej przed następną zimą wskazał w poniedziałek w Katowicach wicepremier Ludwik Dorn. Przebieg akcji ratowniczej po zawaleniu dachu hali targowej w tym mieście ocenił pozytywnie, ale wysunął zastrzeżenia wobec pracy inspekcji nadzoru budowlanego sprzed tej katastrofy.

Na konieczność skontrolowania wielkopowierzchniowych budynków użyteczności publicznej przed następną zimą wskazał w poniedziałek w Katowicach wicepremier Ludwik Dorn. Przebieg akcji ratowniczej po zawaleniu dachu hali targowej w tym mieście ocenił pozytywnie, ale wysunął zastrzeżenia wobec pracy inspekcji nadzoru budowlanego sprzed tej katastrofy.

"Konieczny jest przegląd budynków wielkopowierzchniowych użyteczności publicznej. To jest główne zadanie przed następną zimą, na które nie można szczędzić sił i środków" - powiedział Dorn dziennikarzom w przerwie wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych w Katowicach.

Zaznaczył, że akcja ratownicza w Katowicach odbyła się jak należy, a było to zasługą bardzo dobrych dowódców i ratowników.

"Z punktu widzenia akcji ratowniczej, jeśli chodzi o uratowanych ludzi, nikt nie zmarł dlatego, że pomoc dotarła za późno. Był jeden zgon przedszpitalny i jeden zgon szpitalny. Ci, którzy zostali znalezieni martwi, zginęli w wyniku katastrofy, a nie w wyniku prowadzenia akcji ratowniczej" - podkreślił minister spraw wewnętrznych i administracji.

Dodał, że oceniając akcję nie natrafił na żadną przesłankę, która uprawniałaby do krytyki sposobu jej przeprowadzenia.

Jak powiedział, w wyniku pierwszej po około 10 latach normalnej zimy doszło w Polsce do serii katastrof budowlanych. Wielu katastrof, w wyniku działań podjętych już po tragedii w Katowicach, prawdopodobnie uniknięto. Było jednak parę przypadków, że ludzi ewakuowano w pośpiechu.

"Gdyby państwowa inspekcja nadzoru budowlanego w minionym dziesięcioleciu działała dobrze, nie mielibyśmy do czynienia w przypadku obfitych, ale nie katastrofalnie obfitych opadów śniegu z taką serią, w tym tragedią w Katowicach" - ocenił Dorn.

Zastrzeżenia ministra odnosiły się też do pracy Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego bezpośrednio przed katastrofą. Wobec kontroli przeprowadzanej przez MSWiA w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, 1 lutego - już po katastrofie w Katowicach - podległe wojewodzie służby przedstawiły swoje działania dotyczące zapobiegania mającym już wcześniej w regionie katastrofom budowlanym.    

W piśmie z 2 lutego Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego wyjaśnił, że na dzień 23 stycznia, w którym zakończyły się największe opady śniegu w regionie, grubość pokrywy śnieżnej na dachach nie stwarzała zagrożenia katastrofami, a parametry gęstości śniegu zalegającego na dachach mieściły się w dopuszczalnych normach.

Inspektorat w tym piśmie ocenił też, że poprawiająca się pogoda pozwalała mieć nadzieję, że ewentualne zagrożenia będą się zmniejszały.

Dorn w rozmowie z dziennikarzami podkreślił konieczność szybkiego przyjęcia ustaw o zarządzaniu kryzysowym. Jak podał, rządowe prace nad ustawą o ratownictwie medycznym już się kończą, projekt ustawy o zintegrowanym systemie ratowniczym jest obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych.

Zdaniem ministra, system koordynacji ratownictwa na szczeblu krajowym jest dziś niewydolny. W jego ministerstwie szwankuje system przetwarzania danych, który sygnalizowałby zagrożenia i formułował stosowne rekomendacje kierownictwu politycznemu resortu. Jak podkreślił Dorn, to stan odziedziczony po jego poprzednikach - jest obecnie zmieniany.

Podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych w Katowicach posłowie zapoznali się z przebiegiem akcji ratowniczej i prac rozbiórkowych po katastrofie z 28 stycznia, do której doszło na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich. Zginęło w niej 65 osób uczestniczących w wystawie gołębi pocztowych, a wiele zostało rannych.

Sprawozdania ze swych działań wobec katastrofy zdawali m.in. minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn, wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski oraz dowodzący akcją ratowniczą komendant śląskiej straży pożarnej, nadbrygadier Janusz Skulich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane