Dotacja na 24 kołach

Tomasz Marzec
17-01-2005, 00:00

Specjalistyczna naczepa i nowoczesny ciągnik siodłowy — te zakupy opolskiej firmy przewozowej zrealizowano dzięki dotacji z programu Phare 2001.

Wiesław Bednarz założył firmę BED MET w 1996 r. Początki były trudne. Przez pierwsze dwa lata zatrudniał trzech kierowców, a obsługą klienta i sprawami biurowymi zajmował się sam. Wielkie inwestycje zaczęły się w 1999 r. Od dwóch lat przebiegają one pod znakiem unijnych dotacji.

Pierwsza dotacja nie była jeszcze imponująca, firma otrzymała około dziesięciu tysięcy złotych na wprowadzenie standardów ISO.

— Nie miałem wątpliwości, że powinniśmy inwestować w jakość usług. Na tym rynku nie da się inaczej wygrać z unijną konkurencją — mówi Wiesław Bednarz.

— Pierwszą znaczącą dotację z Funduszu Dotacji Inwestycyjnych otrzymaliśmy dzięki błędom innych firm — dodaje Małgorzata Wójcik, księgowa BED MET.

Po rozpatrzeniu złożonego przez firmę wniosku o dotację, znalazła się ona na pierwszym miejscu listy rezerwowej.

— Okazało się jednak, że firma, która była przed BED MET popełniła proceduralne błędy i została zdyskwalifikowana. Czyjś pech zapewnił nam pokaźną dotację — wspomina właściciel firmy.

BED MET otrzymał prawie 17 tys. EUR dofinansowania na zakup ciągnika siodłowego i 31 tys. EUR na specjalistyczną naczepę transportową.

Niestety, dla BED MET to koniec unijnych dotacji.

— Staraliśmy się o inne fundusze, ale okazało się, że firma transportowa nie może już dostać żadnych pieniędzy — mówi Wiesław Bednarz.

Przyznaje on, iż odnosi wrażenie, że na unijnym rynku boją się ich przewoźników, ponieważ bardzo szybko stali się oni poważną konkurencją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Marzec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Dotacja na 24 kołach