Dow Jones otarł się o 11 tys. pkt.

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 07-03-2005, 22:17

Poniedziałkowa sesja zbliżyła amerykańskie indeksy do kolejnych rekordów. Dow Jones stracił 0,3 proc. i zakończył dzień na poziomie 10 936,86 pkt. Jednak w trakcie sesji zbliżył się do psychologicznej granicy 11 000 pkt. Ostatnio główny indeks NYSE przekroczył ten pułap w czerwcu 2001 roku.

Poniedziałkowa sesja zbliżyła amerykańskie indeksy do kolejnych rekordów. Dow Jones stracił 0,3 proc. i zakończył dzień na poziomie 10 936,86 pkt. Jednak w trakcie sesji zbliżył się do psychologicznej granicy 11 000 pkt. Ostatnio główny indeks NYSE przekroczył ten pułap w czerwcu 2001 roku. Swój historyczny rekord Dow Jones osiągnął 14 stycznia 2000 roku, gdy zakończył dzień na poziomie 11 722 pkt.

Nieco dalej od swoich absolutnych maksimów pozostają pozostałe indeksy z Wall Street, które zakończyły dzień na niewielkich plusach. S&P 500 znajduje się 20 proc., a Nasdaq 60 proc. poniżej szczytów z marca 2000 roku.Dobrą koniunkturę wzmocniły wydarzenia na rynku ropy, gdzie doszło do niewielkiej korekty cen surowca. Pojawiły się przy okazji spekulacje, że OPEC na razie nie zmniejszy wydobycia, czego przy obecnym popycie na ropę najbardziej obawiają się ekonomiści.

Poza rynkiem paliw, inwestorzy skupili się na ostatnich fuzjach i przejęciach. Gwiazdą sesji były akcje United Defence Industries, która stała się celem akwizycji ze strony brytyjskiego giganta w sektorze obronnym, BAE Systems. Wartość transakcji szacowana jest na niemal 4 mld USD, co wycenia pojedynczą akcję na 75 USD. Do tego też poziomu zbliżyła się spółka, rosnąc prawie o 26 proc.

Plany zakupu banku Hibernian przez wydawcę kart płatniczych Capital One Financial wzmocniły wycenę banku o ponad 21 proc. Wartość transakcji szacowana jest na 5,3 mld USD.

Z drugiej strony, konsolidacja spółek powstrzymała marsz Dow Jonesa do 11 000 pkt. Na niewielkim minusie zakończyły dzień akcje SBC i Verizon zmierzających do przejęcia AT&T i MCI (dawny WorldCom) oraz papiery Procter & Gamble, który wchłonie koncern Gillette.

Cieniem na sesję rzuciła się dymisja prezesa Boeinga Harry'ego Stoneciphera za romans z jedną z dyrektorek spółki. Akcje koncernu lotniczego potaniały o 0,4 proc.

PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane